www.trasa2008-2009.pl

Biblioteka konwersacyjna czyli Wykład wiadomości i rzeczy najpotrzebniejszych i najużyteczniejszych w pożyciu towarzyskiem. T. 7, oddz. 4, Deklamator towarzyski. T. 3 cz. 1 - strona 77
Czyż nie dosyć był dla mnie raz jeden zadany;
Za co trzykroć nowemi przebiłaś mnie rany?
Potrzykroć ją poniosłem najdotkliwszą stratę,

Nim trzykroć smutny xiężyć swą odmienił szafę.
Płyną godziny, żadna nie jest rai przyjemną.
Już roskosz wieczny rozbrat uczyniła ze mną;
Już się słodko z myślami mojemi nie spaja,
Wszystko w mem sercu smutek i gorycz podwaja.
W czynności myśli, mękę mam zamiast pomocy
Okrutna, korzystając z cichości i nocy,
Cofa mnie W przeszłość; pociech nadzieję ujęty,
Zapuszczam się w ubiegłych dni moich zakręty;
Lecz gdy mię w te manowce sprowadzi nieszczera,
Przebija serce, wszystkie rany mi rozdziera.
Coż na miejscu roskoszy widzę? marne cienie
Na tem większe pamięci mojej udręczenie.