www.trasa2008-2009.pl

Biały Murzyn cz. 3
Bałucki Michał


Biały Murzyn cz. 3 - strona 1
" doktorów, których pomoc była dla nich skuteczną. Idąc za jego poradą, przychodziła do zdrowia, czuła się nawet tak dobrze, że sobie przyobiecywała na wilię Bożego Narodzenia opuścić łóżko, na którym tyle miesięcy przeleżała. Na tę wilię był także Paweł zaproszony...."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 2
" i ukazała się w nich Janina na tle rzęsistego oświetlenia, zapraszając wszystkich z wesołym uśmiechem do drzewka, ubranego w mnóstwo zapalonych świeczek woskowych, w złocone jabłka, orzechy, cukierki i kwiaty. Józio na ten widok począł skakać i klaskać w ręce z uciechy, z..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 3
" była trochę zażenowaną, że na taki skromny zdobyła się podarek. Potem wrócili wszyscy do pierwszego pokoiku na wieczerzę. Na stole, obok kurzącej się wazy, leżała paczka opłatków. — To od wuja — rzekła Janina, biorąc jeden opłatek w rękę i podchodząc do matki. —..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 4
" Nim usiedli do wieczerzy, Janina wybiegła jeszcze po coś do kuchni. Paweł przez ten czas oglądał obrazek, który w ręku trzymał. Przedstawiał on w miniaturowych kształtach widoczek okolicy lesistej, z chatą leśniczego, poszytą słomą, ze stawkiem otoczonym wierzbami, za którym..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 5
" — Pani byłaś w Zarzeczu? — spytał Paweł. — Tak, pod Okolem. Pan zna te strony? — I pani ma w Zarzeczu wuja? — Brat mojej mamy, ksiądz Klemens Podchorski, jest tam proboszczem. — Więc ksiądz Klemens jest wujem pani? — spytał Paweł, a twarz jego wyrażała silne..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 6
" otaczał ją czcią i poszanowaniem. Gdyby był mógł, byłby już nieraz odwiedził go, żeby mu podziękować za dobrodziejstwa, jakimi go wyposażył na drogę życia; ale nieszczęśliwa przysięga, którą był związany, wstrzymywała go od tego. Wiedział, że wobec księdza nie mógłby..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 7
" — Pisze mi, że pan, jako żyjący z młodzieżą, mógłbyś się najlepiej dowiedzieć, czy na uniwersytecie lub politechnice, lub w innym jakim zakładzie nie znajduje się niejaki Antoni Sikorski? Paweł zarumienił się mocno, gdy usłyszał swoje własne nazwisko wypowiedziane..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 8
" a on ani jednym słowem nie dał znaku życia, żadnej wiadomości o sobie. Wyglądało to na niewdzięczność, choć w duszy był przekonany, że go o to posądzać nie można. Postanowił naprawić to i tego samego wieczoru, powróciwszy do domu, napisał list tej treści:..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 9
" XV   Od czasu gdy Paweł dowiedział się, jakie węzły łączą rodzinę Janiny z księdzem proboszczem, stosunek jego do tego domu stał się jeszcze bliższym. Prosta znajomość i życzliwość zamieniła się w gorliwe zajęcie się losami tych..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 10
" bowiem przez podstawione osoby nabywał większą ilość kwiatów, płacił z góry za transporty wysyłane za granicę. Ale niezadługo ta tajemnicza opieka okazała się zbyteczną, bo wyroby Janiny odznaczały się takim gustem, elegancją i artystycznym wykończeniem, że nie ustępowały..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 11
" swoje poświęcała przyjemności dłuższej z nim rozmowy; ale doktor nie chciał zwykle korzystać z tej uprzejmości (tym wyrazem tłumaczył sobie postępowanie Janiny względem siebie) i jedynie w niedzielę i święta, w których ona wolną była od pracy, przepędzał dłuższy czas w..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 12
" były prawdziwymi oazami dla doktora i Janiny, która często w żartobliwy sposób wypowiadała swoją radość z tego powodu, mówiąc: — Jak to dobrze, że Pan Bóg ustanowił niedziele i święta; bez tego mogłabym zapomnieć, jak pan wyglądasz, i pan może byś zapomniał, że my..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 13
" się mu osłodzić, jak mogła i umiała pobyt u nich, by nie żałował czasu, straconego w jej towarzystwie, a zrobiłaby była Bóg wie co, aby go stale przywiązać do swej rodziny, aby mógł być jej bratem lub krewnym i nie potrzebował nigdy rozłączać się z nią. Tak był jej..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 14
" Pomimo takiego usposobienia nigdy nie przyszło jej na myśl zerwać z narzeczonym; małżeństwo z nim uważała jako rzecz nieuniknioną, ale jej to obojętnym było, czy ono nastąpi później, czy wcześniej. Przyzwyczaiła się już do czekania bez terminu określonego, do nieobecności..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 15
" — Jak to, już? Toż to pół roku blisko, jak wyjechał, a miał wrócić za kilka miesięcy. Którego to dziś mamy? — Czternastego. — A więc za sześć dni, więc w sobotę tu będzie. No, chwała Bogu! Będzie chciał zapewne przyśpieszyć ślub. Żeby się to już raz..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 16
" przekonany, że za parę tygodni wróci do dawnej poufałości z Janiną. Ale po dwóch tygodniach stosunek jego zupełnie się nie zmienił. Janina widocznie była dla niego nie chłodniejszą, bo miłość ich nigdy gorącą nie była, ale mniej uległą niż dawniej; w obejściu jej..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 17
" i żegnał się, zwracając dość wyraźnie uwagę doktora, że czas już odejść, bo pora spóźniona. Tego jednak wieczoru postanowił przetrzymać go i wyczekiwał. Doktor, przyzwyczajony, że on pierwszy dawał znak do odejścia, nie patrzał wcale na zegarek i nie domyślał się, że..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 18
" Powiedział te słowa tonem poważnym, że aż podniosła na niego oczy. Spojrzenia ich spotkały się, chwilkę zatrzymały się na sobie nieruchomo i zarumienili się oboje, choć oboje z różnych powodów. On z obawy, czy nie powiedział za wiele, a ona z radości, że powiedział to, czego..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 19
" Dawniej siadywała ze mną po całych prawie nocach, sam na sam, pozwalała się całować, no zwyczajnie, jak narzeczonemu, a dziś zachciało jej się chorować na przyzwoitość. Prawda, panie, że to śmieszne! — Ja w tym nic śmiesznego nie widzę. Może wtedy panna Janina była..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 20
" i położyć go spać. Chłopiec, zbudzony, przetarł oczy, spojrzał po pokoju, jakby kogoś szukał, i spytał siostry: — A gdzie pan Paweł? — Pan Paweł już dawno poszedł. — I nie pożegnał się ze mną, niedobry. On teraz tak mało się ze mną bawi; nie tak jak dawniej, a to..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 21
" XVI Ślub Janiny z Augustem postanowiono na dzień 28 września. August sam naznaczył ten bliski termin, postępowanie bowiem Janiny zaczynało wzbudzać w nim pewne obawy, podejrzenia, które chcąc usunąć, postanowił przyśpieszyć ślub. Szło mu teraz bardzo o to, aby..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 22
" prawo. W taki sposób chciał odnieść nad nim przewagę, dokuczyć mu i upokorzyć. Bo przypuszczał, że doktor żywi pewną sercową skłonność do Janiny. Małżeństwo jego miało być zarazem triumfem nad rywalem. To go skłoniło do przyśpieszenia dnia ślubu. Bał się tylko, czy..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 23
" to wielkim zdziwieniem i odpowiedziała spokojnie, z godnością, że nie widzi słusznego powodu porzucać zatrudnienia, które jej przynosi dochody. — Jakie dochody? — spytał opryskliwie August. — Cóż ty z tych głupich kwiatów możesz mieć za dochody? — Mam dochody takie,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 24
" — Byłem tego pewny — rzekł drwiąco August. — Pan zawsze trzymasz przeciw mnie. — Trzymałbym z panem, gdyby zasady jego zgadzały się z moimi — odrzekł surowo Paweł. — A o taką zgodę między nami trudno. Pan należysz do zbyt idealnych. — W tym przypadku nazwa ta..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 25
" — Stanąłem w obronie wszystkich tych kobiet — odrzekł doktor — które w pracy szukają dla siebie oparcia, samodzielnego stanowiska. Dotąd były one niewolnicami lub kupującymi. Bogate kupowały sobie mężów, biedne sprzedawały się temu, co je żywić mógł i odziewać...."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 26
" wyrosła wśród zasad tuzinkowych, codziennych, nie przypuszczała wyższych, idealniejszych motywów w życiu; idąc za Augusta, szła za głosem rozsądku i nie doznawała z tego powodu żadnych wyrzutów sumienia. Owszem, doświadczałaby ich może wtedy dopiero, gdyby była mniej korzystny..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 27
" dobrym tylko z litości, że w duszy gardził nią. Ta myśl do rozpaczy ją przyprowadzała. Pod wrażeniem słów Pawła rozmyślając nad swym położeniem, przychodziła do coraz szlachetniejszych, idealniejszych pojęć o małżeństwie, a wtedy małżeństwo z Augustem budziło w niej..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 28
" toż inna na jej miejscu z pocałowaniem ręki przyjęłaby taki los. August jest człowiek porządny, stateczny, pracowity, ma już swój kapitalik i z czasem będzie miał majątek duży, bo to człowiek z głową. I matce byłoby przy nich dobrze. Toż już dosyć się nacierpiałam biedy,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 29
" namawiając Janinę do zadośćuczynienia woli matki. Nie znając pobudek, które Janinę do zwłoki ślubu skłaniały, był pewny, że jakieś małe nieporozumienie, kaprys chwilowy, były tego przyczyną i dlatego przemawiał za małżeństwem, choć nie bardzo był za nim. Skłaniała go do..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 30
" pobladły trochę i lekko drżały. Gdy skończył mówić, podniosła na niego oczy i spojrzała tak dziwnie jakoś, poważnie i głęboko, że się zmieszał. A potem spytała głosem drżącym: — I to pan mi radzisz? Pan? — W czym pani upatrujesz niewłaściwość? — A wiesz pan,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 31
" — Jest czasem smutna konieczność, która na zmusza działać wbrew popędom serca. Mówił to na swoje usprawiedliwienie; ona wzięła to do siebie i rzekła: — Teraz jestem wolną od tej konieczności. Położenie moje obecne nie zmusza mnie, abym szła za człowieka, którego nie..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 32
" powinieneś był tego mówić, pan powinieneś mnie znać lepiej jak wszyscy. — Chciałem tylko pani szczęścia; sądziłem, że pani kochasz Augusta. — Pan tak sądziłeś? — spytała, patrząc mu badawczo w oczy. Paweł nie mógł wytrzymać spojrzenia tego, spuścił oczy i..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 33
" niego. Postanowienie było okropne, ale okropniejsze wykonanie. Cały tydzień męczył się, aby nie widzieć Janiny. Tydzień ten wydał mu się długim jak lata. Szukał ratunku w pracy, w gorączkowym zajęciu się, ale to niewiele pomagało. Postanowił więc całkiem wyjechać z Wiednia...."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 34
" tę posadę i proszę cię o nią, profesorze. Potrzebuję koniecznie wyjechać. Mówił te słowa z taką gorączkową natarczywością, że profesor nie próbował odradzać mu, domyślając się, że zapewne jakieś ważne powody skłaniają Pawła do powrotu do kraju. Napisał mu więc..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 35
" — Nam tu było bardzo źle, bardzo smutno bez pana. Paweł nie miał odwagi powiedzieć jej, że przyszedł się pożegnać. Rozmawiali czas jakiś o rzeczach obojętnych, o których nie myśleli wcale, bo tego, o czym myśleli, wypowiedzieć nie chcieli lub nie mogli. Potem Paweł poszedł..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 36
" — Może na zawsze. — Na zawsze! Jakiż powód? — Muszę — odrzekł z udręczeniem. Spojrzała mu surowo w oczy. W twarzy jej była rozpacz, obłąkanie. — Nic pana nie wstrzyma? — Nic. Podniosła dumnie w górę głowę. — Żegnam — wyszeptała z trudnością i odwróciwszy..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 37
" majątek, który wierzyciele wystawili na licytację. Chodził potem dzierżawami, na których mu się nie wiodło, a wreszcie osiadł we Wiedniu i otworzył na Alsergrund dom komisowy. Paweł poznał się z nim lecząc jego żonę, za co według swego zwyczaju nie chciał przyjąć żadnego..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 38
" poczciwego człowieka w niemały ambaras. Nie wiedział, co mu wypadało robić teraz z pieniędzmi. Zatrzymać ich nie chciał, bo nie były jego własnością, a nie wiedział, gdzie je przesłać właścicielowi. Po dłuższym namyśle zdecydował się odnieść je Janinie, dla niej bowiem..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 39
" Myśląc nad tym wszystkim zapomniała całkiem o obecności komisjonera, który siedział przed nią i trzymał przygotowane pieniądze. — Więc pani przyjmujesz te pieniądze? — spytał, chcąc jej przypomnieć obecność swoją. To pytanie oprzytomniło Janinę; spojrzała na..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 40
" utraconych przyjaciół. I my mieliśmy takiego. Znasz go z moich listów. Jest to ów doktor Paweł Szczerba, o którym Ci tyle pisałam. Dobroci i życzliwości tego człowieka zawdzięczamy nie tylko zdrowie matki, ale byt nasz i poprawę losu. Nie wiem dlaczego, czy żeby uniknąć..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 41
" jakkolwiek chorobliwie blada i jakby zmięta, uderzała szlachetną powagą i klasyczną harmonią rysów, a w spojrzeniu czarnych, wilgotnych oczu było coś, co imponowało. Z kosztownego i eleganckiego ubrania, jak również z ruchów niedbałych, a jednak pełnych gracji i swobody, poznać..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 42
" wszystkiego. Wiem kto skąd, gdzie mieszka, w kim się kocha, co robi, co je — a jednak o tobie nie wiedziałam!... Gdzie mieszkasz? — W jakiejś willi za rzeką. — Obok zamku starego majora? — Nie wiem; nie znam tu wcale nikogo. — Tam, za tą figurą wśród winnic? — spytała..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 43
" — Wprowadzę cię w śmietankę tutejszego towarzystwa; jest tu hrabina Arturowa, księżna R., żona ministra włoskiego, jenerałowa Lebrum i dużo, dużo innych. Zbieramy się co czwartek u księżnej R. Wprowadzę cię tam i zapoznam. Czy sama tu jesteś? — Nie, z ojcem. — Więc..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 44
" — Jesteś widocznie protektorką tego doktora — rzekła z dwuznacznym uśmiechem. — Owszem, nie cierpię go. — A to znowu z jakiego powodu? — Bo się w nim kocham. — Ty, w doktorze? — spytała dama z pewnym zgorszeniem. — Nie ja jedna; kochamy się w nim prawie wszystkie..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 45
" — Doktor musi znać twoje zasady i dlatego przyjął odpowiednią taktykę. — Otóż to mnie gniewa, moja droga, że on nawet nie zadaje sobie trudu poznać moje zasady, poznać mnie samą. — Więc to jakiś klasyczny posąg, którego nic poruszyć, nic zająć nie zdoła. — Gdyby..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 46
" kapryśnie?, zepsute dziecko, z pobłażliwością, która mnie do desperacji doprowadza. Jeżeli tak dłużej potrwa, to nie wytrzymam i wstąpię do klasztoru. Towarzyszka mówiącej parsknęła śmiechem. — Ty do klasztoru?! — No, nie na zawsze. Przynajmniej na jakiś czas. Może to go..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 47
" — Zaledwie parę miesięcy — rzekła dama, a w głosie jej czuć było, że pytania fiołkowej damy męczyły ją i niecierpliwiły. Ta jednak nie uważała tego i mówiła dalej: — Mąż mój trochę dłużej namyślał się, nim mnie zrobił wolną. — Julio — upominała ją dama,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 48
" — Miałam syna, ale umarł przed trzema laty na krup. — A wiec jesteś zupełnie wolną. Młoda wdowa i bezdzietna — to u mężczyzn znaczy coś więcej niż panna. Konkurenci nie dadzą ci tu spokoju, skoro się o tobie dowiedzą. Muszę cię wyswatać. — Częstujesz mnie tym, co..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 49
" — No i cóż? — spytała fiołkowa dama swej towarzyszki — jakże ci się podobał? — Nie znalazłam nic nadzwyczajnego. Mężczyzna jak tylu innych. Mówiła te słowa obojętnie i nawet z pewnym pogardliwym lekceważeniem. Ton ten jednak był sztucznie przybrany, widok bowiem doktora..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 50
" Czytelnicy zapewne domyślili się już dawno, kto była owa dama. Tak jest, była to Jadwiga. Po śmierci syna, którego stratę dotkliwie uczuła, zachorowała była na zapalenie płuc i tyfus równocześnie. Wątpiono już o jej życiu, jednak dzięki staraniom i troskliwości lekarzy..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 51
" i poszła, uzbroiwszy się w odwagę spojrzenia oko w oko doktorowi. Była przygotowaną na to, że jeżeli doktor ośmieli się przyznać do jej znajomości lub zbliżyć się do niej, surową powagą i chłodem trzymać go będzie z daleka od siebie i wyprze się jego znajomości. Była pewną..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 52
" powiedział to tak zimno, w formie najzwyklejszego komplementu, że Julia nie mogła uważać Jadwigi za niebezpieczną rywalkę w oczach jego. Chciała go zaznajomić bliżej z nią, ale wymówił się bardzo zręcznie, tłumacząc się tym, że takie zbliżenie wyglądałoby na natrętne..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 53
" i ów list, który do niej napisał. Wśród towarzystwa umiał panować nad sobą i nie zdradził tajemnicy, ale kto jej mógł zaręczyć, czy dalej będzie tak dyskretnym, czy nie będzie starał się zbliżyć się do niej? Ta myśl niepokoiła ją przez kilka następnych dni; obawiała się..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 54
" — Uważasz, jak tu dzisiaj nudno? — Nie widzę tego — odrzekła Jadwiga, maskując się, gdyż sama nie bawiła się dobrze tego wieczora. — Ale ja widzę. Bez mego doktora towarzystwo wydaje mi się niekompletnym. Brak mi zajęcia dla oczu, dla myśli, tracę humor. Obecność jego..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 55
" Doktorzy to rzecz publiczna, służąca do użytku wszystkich. W ten sposób lamentowała Julia dalej, jak rozkapryszone dziecko. Jadwiga nie przerywała jej żadną uwagą. Nie miała jakoś żadnej ochoty ani do pocieszeń, ani do śmiechu, choć można było nieraz uśmiać się z naiwnej..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 56
" tego najniesłuszniej. Doktor jest dzisiaj na wielkim obiedzie u ministra. Agitowałam ogromnie za tym, żeby i damy zaproszono, ale stary dyplomata nie chciał przystać na to i prosił tylko samo męskie towarzystwo. Spojrzała na zegarek i mówiła dalej: — Wpół do jedenastej, obiad..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 57
" — Może za lat kilkadziesiąt. — To znaczy, gdy przestanę być dzieckiem, prawda? — Ja tego nie powiedziałem. — Ale ja zrozumiałam. Tym razem jednak musisz mi uwierzyć, doktorze, że zrobiłeś mi przysługę, bo z twojej przyczyny wygrałam zakład. — Z kim i o co? —..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 58
" Sama sobie dziwiła się, że ją to obejść mogło, że jej tak szło o tego człowieka, którym dawniej pomiatała i gardziła. Niegdyś wstrząsała się z odrazą na myśl, że jest jej niby mężem; później przestraszało ją przypuszczenie, że ten człowiek mógł upomnieć się kiedy..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 59
" spostrzec, weszła do salonu. Tu przejrzała się w zwierciadle, poprawiła włosy i ubranie, włożyła świeże mankiety i przypięła różową kokardkę. Potem usiadła przy stoliku, udając zajęcie jakąś robótką, i z bijącym sercem oczekiwała wejścia gości. Ale spotkał ją..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 60
" — Bo się boję, byś z twoją egzaltowaną wyobraźnią nie zapędziła się za daleko i nie skompromitowała siebie i nas tą znajomością. Cóż byś zrobiła, gdyby się pokazało, że to jest człowiek niskiego pochodzenia? — Jest synem chłopa. — Wiesz o tym? — Sam to mówił..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 61
" XVIII Następnego dnia po obiedzie Jadwiga przechadzała się żywo po salonie, oczekując doktora. Była ubrana czarno, jak zwykle, lecz w ubiorze tym widać było staranność i elegancję większą może, niż przystało na domową toaletę. Nie trudno było znawcy poznać z tego ubioru,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 62
" stosunek poufały, tajemny z człowiekiem, o którego ubiegały się inne kobiety, schlebiał jej miłości własnej. Z takim pojednawczym, sympatycznym usposobieniem oczekiwała doktora i chodząc po sali z założonymi rękoma, układała sobie cały program rozmowy i postępowania. Czasami..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 63
" z wracającą od niej Julią, mogła bowiem powiedzieć mu, że jej nie ma w domu, i zabrać go z sobą na powrót. Gdy Julia się oddalała, śledziła ją bacznie zza firanki, czy się z kim nie spotka. Na szczęście odeszła, nie spotkawszy nikogo. Jadwiga odetchnęła, widząc ją..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 64
" dziecinny. Obejrzał się i ujrzał małego chłopca, biegnącego za nim pędem. Nim miał czas przypatrzyć mu się, chłopczyna rzucił mu się na szyję, objął go silnie rączkami i począł całować mocno. — Ach, panie Pawle, niedobry Pawle, kochany Pawle! — wołało chłopiątko,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 65
" bardzo kocha. Kiedyś pan od nas odjechał, to ona była bardzo smutna. Przed mamą nie pokazywała tego, ale ja widziałem, jak nieraz w nocy, myśląc, że ja już śpię, dobywała z komody pańską fotografię, patrzała w nią długo i płakała bardzo. Wtedy ja sobie nieraz myślałem, że..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 66
" — O, nic z tego — zawołał chłopiec, chwytając go za rękę — pan byś nie przyszedł, pan byś może wyjechał, jak wtedy z Wiednia. Nie puszczę pana, pan musisz iść zaraz ze mną; Janina by się gniewała na mnie, gdybym pana zaraz z sobą nie przyprowadził. Tak gorąco nalegał..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 67
" radości, uczucia, wzruszenia, że Paweł mógł wyczytać w nim wszystkie tajemnice dziewczęcego serca i ogarnęła go niewypowiedziana błogość, jakby mu w duszę kto rzucił pełną garść słonecznych promieni i szczęścia. Był jakby odurzony, nie wiedział, co powiedzieć, i jak..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 68
" jakiegoś tajemniczego, tęsknego smutku dodawał powabu i uroku całej postaci, bo okrywał ją całą niby mglistą, przejrzystą zasłoną. Paweł, patrząc na nią, doznawał uczucia rzewnej rozkoszy. Co go szczególnie mile ujęło, to delikatność, z jaką Janina umiała poprowadzić..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 69
" krępowała jego wolę i usta i wspomnienie to jak chmura zaciemniło jego radość. Równocześnie przypomniał sobie, że ma iść do Jadwigi. Dałby wiele za to, żeby mógł uwolnić się od tego przykrego obowiązku i pozostać cały wieczór tu, gdzie mu tak dobrze było; ale zbyt był..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 70
" zamczyska, koło którego przechodził do willi, i noc przepaścista, czarna, bez gwiazd i księżyca, licowały dobrze z jego usposobieniem w tej chwili. Dusza jego zrobiła nagły skok z jasności i ciepła, jakie go otaczało w mieszkaniu Janiny, do tych mroków, w jakie pogrążył jego..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 71
" usposobieniu, w jakim oboje zostawali, poufna rozmowa była niemożebną i prowadzili dalej rozmowę jak ludzie, którzy się nigdy nie znali. On trzymał się ściśle w granicach lekarza, ona była tylko pacjentką. Opowiadając jednak przebieg choroby, powód jej, potrąciła mimo woli o..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 72
" nerwowym wzruszeniem, a w oczach jego i na zamyślonym czole było wyraźnie znać, że więcej myśli o chorobie niż o chorej. Po skończonym badaniu zadał jeszcze kilka pytań, tyczących się poprzedniej kuracji, potem usiadł przy biurku i pisał receptę. Jadwiga obserwowała go z..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 73
" — Chciałam się pana poradzić względem mojego ojca. — Ojciec pani cierpi na kataraktę. — Tak. Pan wiedziałeś już o tym? — Mówiła mi o tym pani Julia. — Czy pan mógłbyś podjąć się operacji? — Zależeć to będzie od stanu, w jakim znajdę chorego. — Pójdę..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 74
" niejakiego czasu unika jej, że zmienił się bardzo, sposępniał, stroni od towarzystwa, z czego wynika, że w tych dwóch tygodniach coś ważnego musiało się stać, a prawdopodobnie, jak wywnioskowała pani Julia, zakochał się. Jadwiga, słuchając tych poufnych zwierzeń przyjaciółki,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 75
" Jadwiga zbliżyła się do doktora, który opodal od towarzystwa z wierzchołka starego muru patrzył przez szkła powiększające w stronę Meranu, i poprosiła go, aby jej także użyczył lornetki. Pierwszy to raz tak sama zbliżyła się do niego. Ta odwaga zmieszała ją, a jeszcze..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 76
" — Mieliśmy czas przyzwyczaić się do tej roli. — Pokazuje się, że nie, skoro mi ona ciąży, skoro pod przybranym nazwiskiem Pawła Szczerby chcę odszukać istotne nazwisko człowieka, który był dla mnie czymś więcej jak znajomym. — Powinien był być czymś więcej, chciał..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 77
" — Dość lekko wytłumaczyłaś sobie pani twój postępek. Zapomniałaś tylko, że człowiek, którego ty i ojciec pozbawiliście wolności, miał serce, że to serce mogło kiedyś odezwać się ze swymi prawami i zapragnąć miłości uczciwej, gorącej, że ten człowiek mógł mieć..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 78
" Chciał dalej mówić, gdy naraz spostrzegł, że Jadwiga blednieje i chwieje się. — Co pani jest? — spytał doktor, zbliżając się do niej. — Nic, nic — szeptała znękanym głosem — podaj mi pan rękę i odprowadź za ten mur; patrzą na nas. Rzeczywiście, doktor spostrzegł,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 79
" wyszedłeś, mogą czuć i cierpieć jak my. Mówiono mi, że panu zapłacono za to, że najęto pana po prostu, i nie troszczyłam się o więcej. Co więcej, wspomnienie pana obrzydzenie mi sprawiało, bo przypominało moją hańbę i pańskie poniżenie. Pojmujesz pan teraz, że myśląc tak,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 80
" — I nic więcej? Doktor spuścił oczy przed jej spojrzeniem i rzekł chłodno: — Nic więcej. — A gdybym dla odkupienia grzechów mojej młodości potargała wszelkie względy światowe i otwarcie przyznała się do naszego małżeństwa, co byś pan powiedział na to?..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 81
" — Niemożebną jest przyjaźń z kobietą, którą się kochało. Bliższa znajomość z panią ubliżyłaby tej, którą kocham. — I ona kocha pana, wiedząc, że jesteś mężem innej? — Nie wie o tym, nie wie również o tym, że ją kocham, bo nigdy jej tego nie wyznałem. A jednak..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 82
" To powiedziawszy, podała rękę przyjaciółce i odprowadziła ją w inną stronę. — A teraz — rzekła, zatrzymując ją koło kapliczki — powiedz mi szczerze, o czym mówiliście z doktorem? Bo przecież nie uwierzę, że ci gadał, jak stary lirnik, bajeczki o zamku. Nie..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 83
" XIX Od czasu owej wycieczki do zamku, w usposobieniu Jadwigi zaszła dziwna, niewytłumaczona zmiana. O ile dawniej była poważną i unikała weselszych towarzystw, o tyle teraz bardziej szukała zabaw, rozrywek, brała chętny udział we wszystkich rautach, wycieczkach, sama nawet..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 84
" Te ostatnie słowa mówiła dla uspokojenia obaw doktora i uwolnienia się od jego badań. Czuła to bowiem dobrze, że z każdym dniem ubywa jej sił i choroba z przerażającą szybkością niszczyła jej organizm. Wprawdzie pozornie wyglądała dobrze, blada jej twarz zafarbowała się teraz..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 85
" prawie zapomniano o nim; wyszedł z mody. Gminny gust jego zaszkodził mu w opinii dam, dla których był pierwej bożyszczem, i jeżeli mówiono kiedy o nim, to z przekąsem i drwinkami. Jadwiga jednak zachowała się całkiem obojętnie, nie mówiła ani źle o nim, ani dobrze, a gdy raz..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 86
" twarzy i płonące dzikim blaskiem oczy zdradzały silne, wewnętrzne wzruszenie i boleść. Wszystkie cierpienia, jakie daje nieszczęśliwa miłość, obrażona duma i szalona zazdrość, szarpały w tej chwili jej serce. Doktor i Janina nie domyślali się nawet, że to ciche szczęście,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 87
" Na doktorze przykre wrażenie robiły te narzekania; mógł podejrzewać, że stara z pewną utajoną myślą mówi mu to, że może chce, domyślając się jego skłonności do córki, skłonić go do stanowczego kroku. Musiał udawać, że nie rozumie tych intencji, starał się wytłumaczyć..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 88
" wchodzącego, otarła prędko łzy i starała się ukryć przed nim, że płakała, ale zaczerwienione oczy zdradziły ją. Paweł troskliwie zaczął się dopytywać, co jej jest? — Nic mi, nic — odrzekła, przymuszając się do uśmiechu. Pan wiesz, że nam, kobietom, mało potrzeba,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 89
" to. Ale Janina pociągnęła mnie za rękę i poszła prędko naprzód. A była tak czerwona, jakby ją kto krwią oblał, i łzy puściły się z jej oczu. Malec nie miał czasu dokończyć, bo weszła Janina. Musiała domyślać się, o czym była rozmowa, bo spojrzawszy surowo na brata,..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 90
" Nie próbował już dopytywać się jej o to, bo wiedział, że by mu nie powiedziała; postanowił zaczerpnąć wiadomości u źródła samego i w tym celu udał się następnego dnia do Julii. Przyjęła go z ironicznym zdziwieniem i nieco sztywno. Doktor nie zważał na to, nie szło mu wcale..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 91
" zaiskrzonymi, że z przestrachem cofnęła się przed nim w głąb okna. Ten widoczny objaw niemocy i trwogi upamiętał go, przypomniał sobie, że ma do czynienia z kobietą, i miarkując swój gniew, rzekł: — Masz pani szczęście, że jesteś kobietą. Mężczyzna musiałby mi zapłacić..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 92
" nie miał sposobu zamknięcia ust złośliwym ludziom. Nawet publiczne wystąpienie nic by na to nie poradziło. Narazić by mógł tylko ją i siebie na śmieszność. Nie pozostawało nic innego, jak rozłączyć się, i z tym postanowieniem szedł do Janiny. Musiało ono wiele go kosztować i..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 93
" Nie broniła się wcale, z gołębią prostotą i niewinnością skłoniła głowę na jego piersi i ściskając jego rękę serdecznym uściskiem, spytała cichym szeptem: — Zostaniesz pan? — Zostanę — odrzekł ze stanowczością. Ta chwila zacieśniła jeszcze bardziej węzeł, który..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 94
" jeszcze, że służąca, oddając go, nie powiedziała od kogo, i natychmiast się oddaliła. Ta tajemniczość zaniepokoiła go, rozpieczętował list i przebiegł go szybko oczami. List zawierał następujące słowa: Robię wszystko, co mogę, aby wrócić ci wolność. Kiedy będę..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 95
" rozmowę i krótkie powitania. Za chwilę otworzyły się drzwi i pojawił się ksiądz Klemens w podróżnym ubraniu. — Wuj! — zawołała Janina radośnie i rzuciła się na powitanie przybyłego. — Ach, skądże tak miła niespodzianka? — Przybyłem tu na wezwanie córki mego..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 96
" z przerażeniem wpatrzyły się w księdza. Nastała chwila przerażającej ciszy. — Teraz rozumiem wszystko — rzekła po chwili i zasłoniwszy twarz rękami, rzuciła się z płaczem na stołek. — Janino, kto tam przyszedł? Z kim ty rozmawiasz? — odezwał się chrypliwy głos..."

Biały Murzyn cz. 3 - strona 97
" Doktor nachylił się ku niej i dotknął ustami jej czoła. Ona objęła go za szyję, przycisnęła do siebie, a potem zawisła bezwładnie w jego objęciach. Gdy ją położył na powrót na poduszki, już nie żyła. W parę godzin potem doktor wrócił do mieszkania Janiny smutny i..."