Biały Murzyn cz. 1
Bałucki Michał
Biały Murzyn cz. 1 - strona 1
" Michał Bałucki BIAŁY MURZYN "
Biały Murzyn cz. 1 - strona 2
" I W miasteczku powiatowym, Okolu, między godziną piątą a szóstą zabębniono na rynku. Rynkiem nazywano tu plac kwadratowy, nierówny, wysypany w kilku miejscach kupami kamieni, między którymi leżały błotniste kałuże i śmietniki z ostatniego jarmarku. Naokoło tego placu stały..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 3
" zbieraniem siana, i mało kto pozostał w miasteczku. Kilku tylko małych chłopców w spodenkach, zawieszonych na kawałkach krajek, kilka piastunek z nie umytymi, rozczochranymi bachorami żydowskimi i jakiś stary rzemieślnik z zieloną umbrelką otoczyli policjanta, który z uroczystą..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 4
" się na rynku. Nawet Icek Fajgełes, właściciel owego sklepiku, zatytułowanego na szyldzie handlem win i korzeni, nie raczył pofatygować się dla wysłuchania tego ogłoszenia, a to nie przez brak ciekawości, jeno że Icek Fajgełes o wszystkich sprawach magistrackich miał wiadomości z..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 5
" — No, jeszcze tak źle z nim nie jest — odezwał się znowu burmistrz, biorąc w obronę pułkownika. — Przez zamęście córki interesa jego znowu się poprawią. Narzeczony ma znaczne dobra na Podolu. — Któż to taki? — spytał znowu wikary. — Sikorski — znany ród, stara..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 6
" amatorów bębnienia, towarzyszyło. Ale i ci wnet porzucili go, wracając pod mur ratusza, do przerwanej zabawy w guziki. Policjant pozostał sam jeden. To go jednak nie wstrzymało od dopełnienia formalności, która wymagała, aby każde postanowienie magistratu wybębnione i wygłoszone..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 7
" Dopiero kiedy skończył czynność swoją i złożył urzędowe pałki do rzemiennego futerału na piersiach, zeszedł z kupy kamieni, z których wysokości przemawiał był do narodu, i zbliżywszy się do podróżnego, powitał go skinieniem głowy. — Jak się masz, Antku? — spytał go..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 8
" — A mój stary zdrów? Dawnoście go widzieli? — A był tu na Boże Ciało. Asystowaliśmy w mundurach księdzu celebransowi na procesji. Stary krzepko się trzyma, wygląda lepiej ode mnie, choć znacznie starszy. — Chwała Bogu. Umilkli znowu. Podróżny grzebał laską w ziemi i..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 9
" ktoś szybko przedzierał się przez krzaki. Rozciekawiony zatrzymał się. Szelest prędko zbliżał się ku niemu, już tylko parę kroków przedzielało go. Podróżny spojrzał w tę stronę i zobaczył ze zdziwieniem sarnę, która na jego widok zatrzymała się w biegu, wpatrzyła na..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 10
" Podróżny czuł się wobec tego spojrzenia zakłopotany i nieśmiały. Owładnął go jakiś dziwny niepokój, połączony z rozkosznym odurzeniem. Doznawał podobnego uczucia, jakie ma człowiek, gdy mu się śni, że lata w powietrzu, ten lot łaskocze mu nerwy, a zarazem przejmuje grozą i..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 11
" poruszenie zamarłych i uśpionych jeszcze pragnień młodości. Prawa natury poczęły działać, jak słoneczne promienie na wiosnę. Owo sam na sam z fotografią, wśród zarośli, silniej działało na dziewiczą, niepokalaną młodość niż najpoważniejsza rzeczywistość na zużytych..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 12
" i stawał. Nareszcie wrócił w zarośla, drżącymi rę kami wziął pugilares do ręki, wyjął z niego fotografię i schowawszy ją do zanadrza oddalił się spiesznie, oglądając się trwożnie wokoło, czy go kto nie widział. Zaledwie przebył zarośla i zadyszany wydobył się z parowu..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 13
" podać kapelusz, i podniósłszy oczy do góry zobaczył twarz amazonki, osłupiał; fotografia żywa stała przed nim. To go tak zmieszało, że nieprzytomny zaplątał się nogami w woalce i rozdarł ją. — Ach, to niezgrabny! — rzekła amazonka z gniewem, wyrwała zniecierpliwiona..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 14
" II Na samym końcu wsi, w niejakim oddaleniu od chat wiejskich, stał domek na pagórku. Szeroka zaspa piasku oddzielała wzgórek od rzeki, która w tej porze wąskim płynęła korytem. Ale na wiosnę lub po ulewnych deszczach, rzeka rozlewała się szeroko i podchodziła aż do stóp..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 15
" potęgowały jeszcze bardziej to wrażenie. Kiedy mówił, to krótko i głośno, jakby komenderował. Umiał tylko słuchać i rozkazywać; do gawędki i pożycia dłuższego był z niego nieszczególny towarzysz, toteż gdy wszedł między znajomych, wolał grać w straszaka lub mariasza, niż..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 16
" Pochodził on rzeczywiście z jakiejś szlacheckiej rodziny, która podupadła, i to podupadła dość dawno, gdyż Jakub urodził się już w dymnej chacie i chodził wraz z ojcem w chłopskiej siermiędze na odrobek do dworu. Ale tradycja pochodzenia zachowała się w pamięci ludzi, i ojciec..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 17
" rzucał się na ludzi, którzy chcieli w czym pokrzywdzić pułkownika. Nie wstydził się tej uległości, nie ubliżała ona nawet jego szlacheckiej ambicji, bo — mówił — to pan z panów, a takiemu nie wstyd i nie żal służyć. I pułkownik ze swej strony umiał ocenić tę..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 18
" Mówiono, że w kuferku tym było już sporo uciułanego grosza, można to było śmiało przypuszczać, bo stary miał niezłe dochody, za dzierżawę płacił mało, a żył dość oszczędnie. Syn najmniej wiedział o zamożności ojca, gdyż w listach stary zawsze mu pisał, aby pamiętał,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 19
" w domku jego ojca wcale się nie kurzyło. To było złą zapowiedzią dla jego żołądka i bez zapału, obojętnie zbliżał się ku domowi. Drzwi zastał zamknięte. Zapukał parę razy; jakaś baba, co prała chusty nad stawem, zobaczywszy go stojącego przed domem, podniosła głowę i..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 20
" książki albo kazał sobie pomagać na przewozie. Antoni, patrząc na łodzie przy brzegu, przypominał sobie, ile się nabrał bicia za to, że źle nieraz steru używał lub wiosła, że nieprędko pojmował naukę ojca, który był niecierpliwy i gwałtowny. Wspomnienia te niezbyt przyjemnie..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 21
" sterczały na tle zielonkawego nieba. Przyszedłszy pod karczmę, zajrzał przez okno. W drugiej izbie siedzał za stołem jego ojciec z drugim jakimś, prawdopodobnie dworskim człowiekiem, i grał w karty, popijając czasem herbatę. Obok herbaty stała jakaś przekąska. Antoni odważył..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 22
" — A może ty głodny? — Od obiadu nic w ustach nie miałem. — To daj pani mu tam herbaty i co przetrącić. Takie było przywitanie ojca z synem po ośmiu latach niewidzenia się. Wydawszy ten rozkaz karczmarce, Jakub zajął się znowu kartami i, nucąc pod nosem, grał dalej. Czasami..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 23
" — Gdzie żeście to tak długo byli? — spytał tymczasem Jakub przybyłego. — A u wielmożnego, bo jakiś pastuch znalazł pugilares i przyniósł go do mnie. — Więc znalazł się? — Ba, znalazł, ale bez pieniędzy. Chłopiec, co pasł na wyrębowisku, gdy już zganiał z pola,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 24
" Antoni poszedł za nim, choć go nie wołał. Zdawało się, że zapomniał całkiem o synu. Przez drogę milczał uparcie; szedł naprzód, nie zwracając uwagi na syna. To ponure milczenie zapowiadało groźną burzę. Antoni domyślał się, co staremu jest; był pewnym, że..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 25
" kawałek. Antoni przypomniał sobie ze strachem o fotografii. Miał ją w kieszeni surduta. Był pewnym, że ojciec będzie szukał i znajdzie; to by go zdradziło. Chciał więc nieznacznie wyjąć ją stamtąd i ukryć między kartkami kalendarza. Ale ojciec, spostrzegłszy ten ruchu ukryty,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 26
" byłbym dziadem, żebrakiem, ja i ty. Co mamy, to jemu winni jesteśmy. I pięknie mu się za to odpłacasz! Sprawię ja się z tobą za to; stłukę na kwaśne jabłko! Jak mi Bóg miły! Ja cię oduczę kraść. Żebyś pod ziemię schował te pieniądze, to ja je dobędę. Dotąd będę..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 27
" To mówiąc, przyłożył mu prawie do samych oczu fotografię i tłukąc nią syna po twarzy, wołał z gwałtownością: — I schwycimy cię, ptaszku! Musisz wyśpiewać, gdzie te pieniądze; będę bił, dopóki nie powiesz. — Bijcie, bijcie, choćbyście mnie zabili, ja więcej nie..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 28
" Długo musiał krzyczeć, zanim zaspana Gertruda wpadła do izby. — Co się stało? Wszelki duch Pana Boga chwali! — Wody! — wrzasnął Jakub rozpaczliwie. — Pali się! O, święty Florianie! Pobiegła do kuchni po wodę i powróciła wnet z konewką. — Gdzie się pali?..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 29
" Antoni tymczasem powoli przychodził do siebie i otworzył oczy. Potrzebował czasu, żeby się zorientować, co się z nim stało, gdzie jest... Wypatrzył dziwnie oczy na klęczącą przy nim Gertrudę i spytał z przestrachem: — Ktoś ty? — Ja jestem Gertruda, kucharka waszego ojca;..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 30
" niego dziwnie litościwie i pobiegła za swą panią. On jęknął boleśnie, że nawet nie widziała, iż ginął przez nią i dla niej; dlaczego przez nią i dlaczego dla niej, tego mu sen nie wytłumaczył, żadne z sennych widziadeł mu tego nie powiedziało, a jednak takie miał..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 31
" szedł tam i wysłuchał mszy świętej, prosząc Pana Boga o dobrą radę i modląc się do Przemienienia Pańskiego. Po mszy poszedł do zakrystii i na powitanie pocałował księdza w rękę. — A co tam, mój Jakubie, co powiecie? — Przyszedłem do dobrodzieja poradzić się. — W..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 32
" pastuch... Mówił przy tym, że w miejscu, gdzie znalazł pugilares, widział przedtem jakiegoś człowieka podróżnego. — I nie wiecie, kto to był? — Otóż to moje nieszczęście, że wiem, bo to był mój syn. Ksiądz przestał pić kawę i przysunął się do Jakuba. — On? Więc..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 33
" Jakubie, jesteście trochę za gwałtowny; może się chłopak zaląkł i dlatego bał się przyznać. — A może nie zechce pójść. — Nie powinien wiedzieć, żeście mówili ze mną w tej sprawie; powiedzcie mu, żeby przyszedł mi do mszy posłużyć albo świadectwa pokazać. — O..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 34
" Ha, może tylko zły przykład, to by jeszcze dało się naprawić; ale jeżeli ta jego pokora tylko udaniem...? Boi się, więc się przyczaił. Zobaczymy, co ksiądz proboszcz powie; to człowiek mądry i zna serca ludzkie, on go wybada. Uspokojony tym, wszedł do izby i wziął się do..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 35
" sędziowie mogli się tak pomylić w potępieniu człowieka niewinnego, to któż mu zaręczy, że i on się nie myli? Wszak i tam były pewne poszlaki, które mówiły przeciw nieszczęśliwemu, a jednak pokazały się fałszywymi. — Bóg by dał, żeby i tu tak było — mówił sobie —..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 36
" mu się dość nadziękować, całując go po rękach. Następnie przedstawił mu syna, który także z pokorą ucałował rękę księdza. Proboszcz przypatrzył się uważnie chłopcu i pierwsze wrażenie, jakie na nim zrobił, było bardzo dobre. — Pan podobno skończyłeś już gimnazjum?..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 37
" — To się zobaczy, to się zobaczy — mruczał stary. — Pogadamy o tym kiedy dłużej; może mnie odwiedzisz pan czasem? — Mógłby i do mszy posłużyć — wtrącił ojciec. — Kiedy to dzisiejsza młodzież nie bardzo lubi zasługiwać się Panu Bogu. — A dyć by ja jemu kości..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 38
" ukradkiem otrzeć łzy, których się wstydził, ruchem głowy pokazał Jakubowi syna, jakby mówił: — Masz dowód. Ksiądz nie wątpił o niewinności młodego człowieka. Znawca serc ludzkich nie dał się byle czym zmylić. Znał fałszywe łzy, widział i prawdziwe boleści;..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 39
" — Ale skądże ta fotografia? — powtórzył uparcie stary. — Znalazł ją przy pugilaresie, w którym już pieniędzy nie było. Podobała mu się i zabrał ją, zwyczajnie jak młody... — A czemu pugilaresu nie wziął? — O to spytajcie siebie samego. Wychowaliście chłopca pod..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 40
" Wychowany w postrachu, stracił wiarę w siebie, brak mu woli, pewności, śmiałości; to nawet stępiło trochę jego myślenie. Umie wiele, wie mało. W rozmowie z nim przekonałem się, że w głowie jego jest skarbnica różnych wiadomości; com sięgnął pytaniem, tom dobył z niego..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 41
" zważał na słowa księdza, które nawet były dla niego po większej części niezrozumiałe. Z tego wszystkiego pojmował tylko tyle, że syn jego nie wziął pieniędzy, i to go zadowalniało, więcej nie chciał wiedzieć. Nie bawił tedy długo i podziękowawszy księdzu za zajęcie się..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 42
" o wiele łagodniejszym w postępowaniu z nim, to jest o tyle, że próbował nawet rozmawiać z nim jak z człowiekiem. Ale mu jakoś nie szło, nie wiedział, o czym z nim mówić, by nie naruszyć swojej powagi ojcowskiej. Syn, również nie przyzwyczajony do poufałej rozmowy z ojcem,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 43
" muzyki, z kaplicą o marmurowych ołtarzach; sienie i schody wyłożył także marmurem i ubrał posągami, a do pokojów sprowadził meble z Paryża. Włoski ogród przemienił w park angielski, a oranżerię urządził z niesłychanym przepychem. Taka pańska fantazja grubo go kosztowała...."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 44
" pułkownika i obudziło w nim pasję do koni. Sprowadzał je z Anglii, sprzedawał, wymieniał, przyjął do nich groma i wysyłał je do Wiednia, Warszawy i Lwowa na wyścigi. Namiętność ta połknęła niemało fortuny, a niegospodarność wyniszczyła resztę. Przy śmierci żony..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 45
" — Mógłbym — mawiał wtedy — zebrać resztki mojej rozproszonej armii i walczyć jeszcze choćby ze sto dni, zanimby mnie zatrzymało jakie Waterloo, ale dla szczęścia mojej drogiej Francji nie zrobię tego. Mówiąc to, patrzał na swoją drogą Francje, którą przedstawiała jego..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 46
" młodego. Stary leśniczy, z ogromnymi wąsiskami, ze strzelbą przewieszoną przez ramię, stał z odkrytą głową przed dziedzicem i słuchał jego rozkazów. Jadwinia stała obok i układając bukiet z polnych kwiatów, które przyniosła ze spaceru, przysłuchiwała się i brała nawet..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 47
" łąki, przez które pędziła wystraszona sarna, a za nią duży pies jakiś. Pies tuż tuż doganiał sarnę — za małą chwilkę mógł ją dopaść i rozszarpać. Sarna z wysileniem pędziła prosto ku bramie, gdzie słyszała głos swej pani, ale coraz bardziej zwalniała biegu ze..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 48
" bo go pies poszarpał trochę. A, otóż idzie, do usług jaśnie wielmożnego pana pułkownika. No, chodźże raźniej, mazgaju, i pokłoń się jasnemu panu. Antoni zbliżył się i niezgrabnie ukłonił się pułkownikowi i jego córce, która jednak nie uważała tego, zajęta..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 49
" Leśniczy zdjął strzelbę z ramienia, złożył się i strzelił. Równocześnie prawie rozległo się za dworem skomlenie psa. Postrzelono go widocznie, a nie zabito, bo powlókł się parę kroków, upadł i jęczał przeraźliwie. — Idź go dobij — rzekła Jadwiga. Spokój, z jakim..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 50
" — A cóż ja tu mam do rozkazywania? — spytał pułkownik ze śmiechem i ruszył ramionami. — Ta to jasny pan nakładał na niego i wyprowadził go na ludzi. — Z tego nie wypada, żebym mu narzucał swoją wolę. Radzić mogę, ale nie rozkazywać. — Rada jasnego pana będzie..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 51
" Antoni ruszył ramionami, skłonił się pokornie dziedzicowi i odrzekł: — Ha, cóż by? Ta to nic złego być księdzem. — Podobasz mi się za tę uległość; zaraz widać, żeś wyszedł ze szkoły twego ojca. Był z niego dzielny służbista, umiał słuchać; dziś nie umieją już..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 52
" Pożegnał ich skinieniem głowy i odszedł. Jakub z synem zabrali się do odwrotu. Byli już przy bramie, gdy ich dopędziła służąca. — Który to z was — spytała — uratował Ledę naszej panny? — Ja — odrzekł Antoni. — Panna wam kazała dać tę nagrodę. Rzuciła mu zwitek..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 53
" V Tak więc słowa pułkownika zadecydowały o przyszłości Antoniego. Przyjął on tę decyzję spokojnie i obojętnie, bo sam nie miał żadnych planów ani pragnień. Dusza jego była jak gładka szyba w kamerze fotografa, na której teraz pod działaniem rady pułkownika i woli ojca..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 54
" ludzi jest personifikacją ospałości umysłowej, sknerstwa; bezmyślna gra w karty, obiady odpustowe i piwniczka ze starym węgrzynem osładzają mu przykrości celibatu. Za wyrzeczenie się jednej namiętności, hołdują kilku innym. A czy wiesz dlaczego? Bo żaden z nich nie zadał sobie..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 55
" do tego. Miłość jest potęgą, jasnowidzeniem. Widzisz, matka, choćby to była młoda bardzo i niedoświadczona kobieta, pielęgnując swoje dziecko, robi często więcej i lepiej ku jego ochronie i wychowaniu niż doświadczony doktor lub uczony pedagog. Kto ją tego nauczył? Miłość..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 56
" może nawet twarzą zdradzać obawy, zwątpienia, jeżeli nie chce zdemoralizować całej armii. — Ja będę miał taką odwagę — rzekł Antoni głosem natchnionym i silnym. Słowa te mimowolnie wyrwały mu się z ust, aż się zawstydził za swoją śmiałość. Pierwszy to może raz w..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 57
" — Nie miałem czasu, a przy tym nie było sposobności — odrzekł niby usprawiedliwiając się Odpowiedź była tak pełna naiwności, że ksiądz nie mógł się nie uśmiechnąć. — I nie myślałeś nigdy o tym, jakby to było dobrze ożenić się? Antoni pomyślał chwilę, jakby..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 58
" zastosować w życiu. Potrzeba więc było to wszystko dobywać z niego, oczyszczać i uczyć go sposobów używania tego. Szczególniej zauważył proboszcz, że estetyczne uczucia całkiem były nierozwinięte W Antonim. Wiedział wprawdzie, że była jakaś sztuka, że istnieli poeci, znał..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 59
" przedstawi, jak pod działaniem tych kilku promieni wszystko zacznie naraz grać i żyć, i tęczować! Twarz człowieka rozjaśnia się, a usta muszą się zdobyć na okrzyk podziwu i zachwytu. Otóż coś podobnego było tutaj. Ksiądz rzucał słowa, jak słoneczne promienie, pełnymi..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 60
" nauki miały na celu przygotować Antoniego do tego trudnego zadania, jakie sobie obrał. Nie pominął też żadnej sposobności, by nie zwrócić uwagi jego na niektóre ważniejsze punkty, tyczące się jego przyszłego powołania, a szczególnie na takie, o których wiedział, że w..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 61
" podkopuje fundamenta wiary w ludzie, uczy go wątpić o jej prawdziwości. Widzisz, jaka to odpowiedzialność wielka przed Bogiem, jak kapłan powinien czuwać nad swymi postępkami, jeżeli już nie przez zamiłowanie cnoty, to przez litość nad ludem. Antoni ze łzami w oczach słuchał tych..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 62
" przyjmowano z niesłychaną wystawnością, on na przyjęcie jego nie kazał nic uczynić, a gdy asystujący biskupowi kanonik ostre mu z tego powodu robił wyrzuty, nasz proboszcz odrzekł: „A toż biskup jest sługa Chrystusowy, czyżby się więc godziło, abym dla niego większe czynił..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 63
" Była też to laska znana wszędzie; każdy kupiec i piekarz chętnie dawał za nią ubogiemu, co żądał, bo wiedział, że proboszcz zapłaci i wykupi laskę. Teraz, kiedy umarł, nie zostało nic po nim, tylko ta laska — prosty kawałek kija, a jednak cenniejsza to pamiątka od buław i..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 64
" w rodzinie, czy poprawę męża, czy umoralnienie żony. Wszystko to wspominano teraz ze łzami w oczach. Antoni z księdzem, nie mogąc przejechać przez ulicę, zsiedli z bryczki i piechotą poszli na plebanię, zobaczyć zmarłego. Leżał w pokoiku obitym kirem, w prostej, drewnianej, nie..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 65
" bardzo liczne. Później kazał mu także czytywać sobie gazety. A że Antoni miał głos silny, więc używano go nieraz za lektora dla starej teściowej pułkownika, bo głos Jadwigi nie wystarczał często na dłuższe czytanie babce, która miała słuch mocno przytępiony. Antoni więc..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 66
" i niezbędną rzecz damy światowej, do czego miała pretensję. Zdarzało się, że często siły nie dopisywały usiłowaniom staruszki, z czego wypadały nieraz śmieszne nieporozumienia. I tak na przykład raz pewna dama z sąsiedztwa, do której teściowa pułkownika zjechała z wizytą,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 67
" W ten sposób Antoni widywał ją co dzień. Z początku nie śmiał podnieść na nią oczu od książki; obecność jej mieszała go i rumieniła; powoli jednak oswoił się z tym, ośmielił się nawet nieraz spojrzeć na nią, a że Jadwiga najczęściej była zajęta robotą i oczy miała..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 68
" go; podniósł oczy do góry i zamiast wiatyku zobaczył białą twarz kobiecą i czarne oczy, roziskrzone wesołością. Jadwigę bowiem rozśmieszyła pozycja, w jakiej zastała Antoniego. Śmiech ten nie obraził go, owszem, uszczęśliwił nawet o tyle, że Jadwiga zwróciła na niego..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 69
" Powiedziała to tak głośno, że aż babka usłyszała i spytała: — Kto? — Zygmunt! — odrzekła Jadwiga z nieposkromioną radością. — I kiedyż przyjedzie? Nie pisze? — spytał ojciec. — W sobotę; dziś mamy czwartek, a więc pojutrze. Antoni sam nie wiedział,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 70
" jest, jakbym coś miłego stracił. Mnie się zdaje, że ludzie, gdy wracają z pogrzebu swoich najbliższych, muszą czegoś podobnego doświadczać. — Czy cię co spotkało złego? — Nie, nic. — Przychodzą czasem na człowieka takie niewytłumaczone smutki. Jakoś pociemnieje w duszy..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 71
" szczególniej był w wybornym humorze, bawił nas wszystkich rozmową, śmiał się i był wesół aż do pustoty. Niestety! Nie przeczuwał, jak straszne nieszczęście gotował dla niego los, właśnie w chwili najwyższej jego wesołości. W parę dni bowiem nadeszła wiadomość, że jego..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 72
" — To zależy od natury tego, co kocha. Jedni pojmują miłość jako rozkosz niewypowiedzianą, jako przyjemne drażnienie nerwów; inni jako nieopisaną tęsknotę, inni jako jakiś ogień święty, który nas zapala do wzniosłych i szlachetnych czynów. Człowiek zakochany czuje dla..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 73
" — Przewoźnik! — zawołał ten sam głos. — Zaraz, zaraz! — odrzekł Antoni. A dokąd to? — Do dworu. — Czy i powóz przewozić będziemy? — Powóz możecie później przewieźć, teraz siadaj w łódkę i przewoź mnie czym prędzej. Antoni odwiązał łódkę. Wołający..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 74
" — Sikorski. Toć go znać musicie; to narzeczony waszej panny. — Więc to on? — mruknął Antoni i coś go zapiekło w sercu. Po chwili odezwał się znowu: — We dworze spodziewają się was dopiero jutro. — Tak być miało, ale nasz pan gorączka, nie dotrzymał i kazał..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 75
" kosztem własnego życia. Myśląc o tym, zadrżał. Przypomniał sobie, że ksiądz, określając mu miłość, mówił także, że chęć ratowania drogiej osoby, pokazania się z jakim czynem heroicznym w jej oczach, jest także znamieniem miłości. A więc to miałaby być miłość...."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 76
" paru kucharzy zajętych było od rana do wieczora, po wozowniach i stajniach pełno koni i powozów z okolicy, a w rzęsiście oświetlonych i ozdobionych wspaniale salonach mnóstwo uwijało się gości. Stara teściowa brała udział we wszystkich tych zabawach; bielutki jej czepeczek..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 77
" naszych lasów, ale jeżeli przeszli na moszczańską stronę, to kto wie, czy sobie poradzą, bo tam wertepy niemałe, istny labirynt. — Dojadą przecież do jakiego leśnika, a ten im drogę wskaże. — Mnie się zdaje, że ich tylko co nie widać. — Trzeba by może zaczekać na nich z..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 78
" — Może po doktora? — Nie trzeba, nie trzeba — powtarzała ledwie dosłyszalnym głosem — potrzebuję tylko spoczynku. Narzeczony i ojciec pomogli jej zsiąść z konia. Była tak osłabiona, że nie mogła utrzymać się na nogach. Zdawało się, że zemdleje za chwilę...."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 79
" podczas której płakała, rzucała się i mówiła jakieś niezrozumiałe wyznania i prośby. Wezwano doktora. Ten znalazł silnie rozstrojone nerwy i febryczną gorączkę. Polecił spokój, dietę i zapisał lekarstwo. Chora niechętnie znosiła towarzystwo, prosiła, by ją zostawiono samą,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 80
" — Masz słuszność; ludzie szukają tylko sposobności, aby móc plotkę ukuć. Nasza okolica trzyma prym w tym względzie. — Więc wolę się zatrzymać z wizytami aż do wyzdrowienia panny Jadwigi. — A tymczasem baw się, jak możesz — poluj. — Po tym niefortunnym polowaniu nie..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 81
" wszyscy we dworze zmartwiony chorobą Jadwigi. Byłby Bóg wie co zrobił, by ją uleczyć, ale nic zrobić nie mógł. Nie mogąc przed nikim spowiadać się ze swoich obaw i trosk, powierzał je Bogu; w prostocie dziewiczego serca wierzył, że ta modlitwa gorąca, płynąca z serca, pomóc..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 82
" nieporozumienia i kwasów między narzeczonymi. Ale Zygmunt zbywał go ogólnikami, mówił, że panna Jadwiga jest przesadnie drażliwą, że uważa niektóre rzeczy z dziwnego punktu, ale w całym tym tłumaczeniu jego widać było pewne zakłopotanie, nieśmiałość, jakby się czuł..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 83
" Antoni obserwował ją z okna, a raczej pochłaniał ją zachwyconymi oczyma i bał się stracić jeden ruch jej, jedną chwilę z tego widoku. Naraz zauważył, że się poruszyła niespokojnie, jakby się czegoś wystraszyła i nie wiedziała, czy ma odchodzić, czy zostać. Równocześnie..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 84
" z energicznej panny zrobiła się poważną, łagodną, miękką i rzewną. Długie godziny przepędzali oboje w Ogrodzie. Antoni nieraz z kancelarii widział ich spacerujących w alei; ona wtedy, zawieszona na jego ramieniu, szła przytulona do niego i zdawało się, że jej w tej chwili nic..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 85
" obchodziło, niczego nie był ciekawy, prócz tego jednego: co ona teraz robi? Gdzie jest? Nieraz, gdy jej przez dłuższy czas nie widział, wymykał się skrycie z kancelarii i z drżącym sercem przebiegał aleje ogrodu, szukając jej. Gdy ją zobaczył z daleka, idącą pod rękę z..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 86
" Antoni patrzał za nią jak za cudownym zjawieniem, a gdy zniknęła na zakręcie alei, poszedł ku altanie. Była to altana tak gęsto dzikim winem zarosła, że było w niej ciemno jakby w pieczarze jakiej. Potrzeba było czasu, aby się oko przyzwyczaiło do tych ciemności i mogło..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 87
" Antoni stracił przytomność. Nie wiedział, co się z nim dzieje, co robić, czy ma ziemię pod nogami, tak był odurzony. Ale po chwili Jadwiga poznała pomyłkę i odtrącając gwałtownie od siebie Antoniego, spytała z przerażeniem i wstrętem: — Kto tu? — To ja, panienko —..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 88
" drogi, aż dotarł do przestrzeni, gdzie nie ma ani gwiazd, ani światła, tylko ciemność i zimno. Zdyszany, spocony, zmęczony, chciał odpocząć; mniemał, że jest bezpieczny tutaj zupełnie, gdy naraz usłyszał za sobą głos: — Antoni! Zerwał się i chciał biec znowu, ale sił mu..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 89
" chwila i chciał uciekać. Ksiądz w majaczeniach jego gorączkowych kilka razy usłyszał imię Jadwigi, chory mówił o jakimś pocałunku, o upadku, o nieszczęściu, o ślubie. To proboszcza zastanowiło. Widocznie stan chorego był w związku z jakimiś wypadkami we dworze, z urywanych..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 90
" dziedzica, miał wszelkie wygody, lepiej mu było niż kiedykolwiek, a jednak przypominam sobie, że od jakiegoś czasu był osowiały i nieswój. — Czy mu kto nie zrobił jakiej przykrości? — A któż by? Pułkownik był na niego łaskawy... — A panna Jadwiga? — A cóż ona mogła..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 91
" to ubliżałoby jego charakterowi wojskowemu i jego powadze ojcowskiej. Stał więc i to odpinał, to zapinał pętlice czamary, przestępował z nogi na nogę i szukał w myślach, pod jakim pozorem mógłby przedłużyć swój pobyt na plebanii. — A może bym się przydał na co? — Na..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 92
" jeszcze więcej utrwalały go w tym podejrzeniu. Widział już tyle podobnych przykładów, że damy wielkiego świata z nudów, kaprysu lub przelotnego upodobania zawiązywały miłostki z ludźmi niższymi. I tu mogło być coś podobnego. Pannie mógł się spodobać Antoni; próbowała na..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 93
" błyszczące oczy i niespokojne ruchy podczas badania lekarskiego. Ksiądz stał przy łóżku i objaśniał doktora, opowiadając mu coś i tłumacząc. Potem doktor usiadł do pisania recepty. Jakub wrócił na ganek. Za małą chwilę wyszedł doktor. Jakub ukłonił mu się i chciał o coś..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 94
" przed jego chorobą. Parę razy chciał księdza o coś pytać, ale nie miał odwagi. Dowiadywał się tylko, jak prędko będzie mógł wstać, czy ojciec nie bywa u niego, czy ze dworu nie posyłano po niego? Z tych nic nie znaczących na pozór zapytań ksiądz mógł się domyślić, o co..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 95
" — Skąd u ciebie wzięła się ta chustka? — spytał ksiądz, siadając obok niego przy łóżku. — Miałem ją od dawnego czasu... nie pamiętam skąd. — Antoni, mówisz nieprawdę; to chustka panny Jadwigi. Chory ruszył się niespokojnie i wystraszonym wzrokiem spojrzał wokoło,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 96
" przebaczyłaby mi tej zuchwałości. Bo to zuchwałość była, śmieć myśleć o pannie takiego rodu. Ale ja sobie myślałem, jeżeli nam wolno wielbić i podziwiać świętych, dlaczegoż by jej nie wolno było? Ja nie wiedziałem, myśląc tak wtedy, że to całkiem co innego; dziś widzę,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 97
" miłości. Kto tego nie czuje to potwór lub zjawisko nadzwyczajne. Ciebie uważałem za takie zjawisko; pokazało się, że się omyliłem. Wcześniej czy póź.niej prawa te musiały się odezwać w tobie, nie wypada z tego, żebyś miał wyrzec się swego powołania, zwłaszcza, że..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 98
" natchnienia do pracy. Kto kochał raz w życiu kobietę, której pamięć jest mu drogą i dla której ma szacunek, ten nie będzie szukał przyjemności w zaspokajaniu brzydkich i uwłaczających godności człowieka namiętności. Kto nie kochał jak człowiek, ten musi kochać jak zwierzę...."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 99
" zacznę od spalenia tej chustki — dodał z uśmiechem dobrotliwym. — Cóż chustka ci winna? — zawołał żywo Antoni. — W niej tkwią zarodki choroby; w czasach epidemii lekarze każą palić odzież i wszystko, w czym się choroba przechowuje. Słuchajmy lekarzy. To mówiąc,..."
Biały Murzyn cz. 1 - strona 100
" Gdy raz stali w kapliczce na cmentarzu, ogrójcem zwanej, dozorując ludzi oczyszczających firanki przy ołtarzu i myjących okna, ksiądz wziął go na stronę do statuetki Pana Jezusa, ubranej w płaszcz purpurowy i złotą koronę, i rzekł: — Ten Chrystus to robota jednego ze..."