Biały Murzyn cz. 1 - strona 79
podczas której płakała, rzucała się i mówiła jakieś niezrozumiałe wyznania i prośby.
Wezwano doktora. Ten znalazł silnie rozstrojone nerwy i febryczną gorączkę. Polecił spokój, dietę i zapisał lekarstwo.
Chora niechętnie znosiła towarzystwo, prosiła, by ją zostawiono samą, nie chciała widzieć ani ojca, ani babki, ani narzeczonego; tylko panna służąca czuwała przy niej i doglądała jej w chorobie.
Niespodziewana ta choroba przerwała zabawy. Odproszono gości, zamknięto
Sprawdź nas! Nasze Zawory sklep internetowy zapewnią spokój i zadowolenie na lata.
www.instalsystem.pl
bramę i we dworze nastąpiła znowu cisza. Babka
się nudziła, ojciec chodził kwaśny i markotny, a pan młody był mocno zakłopotany, szczególniej w obecności pułkownika. Parę razy prosił przez pokojówkę o pozwolenie widzenia jej, pomówienia kilka słów, ale nie pozwoliła na to. Ojciec uważał to za kaprys chorej.
— Musisz się do tego przyzwyczaić — rzekł raz do swego przyszłego zięcia — tym nas kobiety za łeb trzymają. My mamy
wolę, one mają kaprysy, i kaprysy zjadają wolę, bo ich dużo, tak jak tych pszczół, co konia zagryzły.
A widząc, że pan młody z pewnym przestrachem słuchał tego porównania, dodał:
— Pociesz się jednak tym, że Jadwinia tylko w nienormalnym stanie dostaje tej kobiecej choroby; zdrowa nie kaprysi nigdy.
— Tym bardziej życzyć sobie musimy wyzdrowienia panny Jadwigi.
— Nudno ci tu z nami starymi, nieprawdaż? A może byś się w sąsiedztwo przejechał?
— To by może dało powód do różnych domysłów wobec słabości panny Jadwigi.
Wezwano doktora. Ten znalazł silnie rozstrojone nerwy i febryczną gorączkę. Polecił spokój, dietę i zapisał lekarstwo.
Chora niechętnie znosiła towarzystwo, prosiła, by ją zostawiono samą, nie chciała widzieć ani ojca, ani babki, ani narzeczonego; tylko panna służąca czuwała przy niej i doglądała jej w chorobie.
Niespodziewana ta choroba przerwała zabawy. Odproszono gości, zamknięto
Darmowa reklama:
Zawory sklep internetowySprawdź nas! Nasze Zawory sklep internetowy zapewnią spokój i zadowolenie na lata.
www.instalsystem.pl
się nudziła, ojciec chodził kwaśny i markotny, a pan młody był mocno zakłopotany, szczególniej w obecności pułkownika. Parę razy prosił przez pokojówkę o pozwolenie widzenia jej, pomówienia kilka słów, ale nie pozwoliła na to. Ojciec uważał to za kaprys chorej.
— Musisz się do tego przyzwyczaić — rzekł raz do swego przyszłego zięcia — tym nas kobiety za łeb trzymają. My mamy
wolę, one mają kaprysy, i kaprysy zjadają wolę, bo ich dużo, tak jak tych pszczół, co konia zagryzły.
A widząc, że pan młody z pewnym przestrachem słuchał tego porównania, dodał:
— Pociesz się jednak tym, że Jadwinia tylko w nienormalnym stanie dostaje tej kobiecej choroby; zdrowa nie kaprysi nigdy.
— Tym bardziej życzyć sobie musimy wyzdrowienia panny Jadwigi.
— Nudno ci tu z nami starymi, nieprawdaż? A może byś się w sąsiedztwo przejechał?
— To by może dało powód do różnych domysłów wobec słabości panny Jadwigi.
Tag: Zawory sklep internetowy, magnetrony, pompy