www.trasa2008-2009.pl

Biały Książę cz. 4
Kraszewski Józef Ignacy


Biały Książę cz. 4 - strona 1
" Nad wrotami naprzeciw stał Biały i [niecierpliwie ma stos wskazywał. Wnet skazanych sznurami przykrępowano do słupów i suchy chrust, i łuczywa u nóg ich podpalono. Dym kłębami wzniósł się do góry. Sędziwój, nie chcąc patrzeć na widowisko, zawrócił do namiotów. Tu także..."

Biały Książę cz. 4 - strona 2
" — Nie, siedzą cicho — rzekł błazen, wzdychając. — Pewnie Kaźka, który umarł, grzebać będą. — Kaźko? Umarł?! — krzyknął książę. Buśko głową potwierdził. — I koń zdechł, co pod nim był, i on w nocy skończył — odezwał się — Szkoda! Taki pan był, co sam z..."

Biały Książę cz. 4 - strona 3
" Oczy Drzazgi zwrócone ku panu odpowiedziały wprzódy niż usta. — Dwie niedziele nie pomrzemy — rzekł — ale nie utyjem. Mąki mało, gąb przybyło, boć i jeńców dwudziestu kilku karmić trzeba... Stali naprzeciw siebie milczący, książę się nagle odwrócił i dał mu odprawę..."

Biały Książę cz. 4 - strona 4
" IX Tydzień upływał, wojsko obozem stojące dokoła zbliżało się wprawdzie ku przekopom walczyć na słowa z załogą, lecz szturmu ani napaści nie przedsiębrało. Biały stracił zupełnie odwagę, nadzieję i cierpliwość. Z każdym dniem słabł więcej, Fryda chłostała go..."

Biały Książę cz. 4 - strona 5
" — Głodem nas wezmą — dodał. — Ty nie ode mnie, ale od siebie mu się nastręcz. Zobaczym, co powie... Nie bardzo rad narzuconemu pośrednictwu, zasępił się Buśko poskrobał, lecz musiał spełnić przykazanie. Głód i dla niego był bardzo strasznym. Książę, odprawiwszy posła,..."

Biały Książę cz. 4 - strona 6
" Z namiotu szczecińskiego księcia zdjęto jego chorągiew, a zawieszono czarną — widać w nim było trumnę już zabitą i osmoloną, przy której świece się paliły i księża śpiewali. Sędziwoja wielki namiot z chorągwią hetmańską łatwo poznać mu było. On też sam w łosiowym..."

Biały Książę cz. 4 - strona 7
" Sędziwój podumał. — Alboż na słowa z nim można co uczynić? — odparł. — Poddał się raz i nie strzymał przyrzeczenia. — Panie mój! A król też dał mu co? Choć na obwinięcie palca! — pochwycił Buśko. — Cóż biedota ma robić? Kaptur mu zaciężył, ojcowizny tylko..."

Biały Książę cz. 4 - strona 8
" Wojewoda, choć tak ostro go zbył, nierad puszczał z niczym. W istocie chciał skończyć co rychlej z warchołem i gotów był do umowy przystąpić, godność swą tylko musiał poszanować i nie okazywać żądzy zbytniej ani pośpiechu. Buśko już szedł, gdy zawołał za nim: — Powiedz..."

Biały Książę cz. 4 - strona 9
" — To wybiją nas i umrzemy rycersko a godnie! — zawołała Fryda. Biały spuścił głowę. — Ale ja mam nadzieję, że mi król Gniewków puści, gdy... Nie dokończył. Fryda za niego rzuciła szyderstwo: — Gdy mu się poddasz i przestaniesz na jałmużnie? Nie sądź, by ci dał choć..."

Biały Książę cz. 4 - strona 10
" — A cóżeście mi wyrobili pierwszym razem, gdy tak piękne otrzymałem obietnice? — zapytał książę. — Nie obwiniajcie mnie — rzekł Sędziwój. — Ja wam nie mogę nic dać, nic przyrzec, wszystko od króla zależy, lecz słowem rycerskim ręczę, że się starać będę, aby los..."

Biały Książę cz. 4 - strona 11
" Fryda też nie zeszła z komory swej, a cm iść do niej nie śmiał. Pod noc piosnkę jakąś kazał zaśpiewać Buśkowi, ale ten głową potrząsnął. — Bij, kiedy chcesz — rzekł — tnie będę śpiewał, płacz mnie dławi. Na zamku, choć nikt nie wiedział, że się poddać miano,..."

Biały Książę cz. 4 - strona 12
" podniesiono bronę, ona pierwsza, nie zakrywając twarzy, wybiegła z zamku. Sędziwój, który stał niedaleko, Bartek z Więcburga, wiedzący, kto była, przepuścić ją kazali, nie zatrzymując. Pominąwszy ich, mając wolną drogę przed sobą, Fryda uderzyła konia i puściła się..."

Biały Książę cz. 4 - strona 13
" uderzyło w ramię Białego, gdy jego kopia ośliznęła się staroście po zbroi i w ziemię zaryła. Książę, nie mogąc się utrzymać na koniu, rzucił kopię i padł na wznak obalony. Z rany krew buchnęła. Sędziwój natychmiast dał znak, że walka była skończona; podniesiono..."

Biały Książę cz. 4 - strona 14
" X Zbliżała się już zima, a Biały jeszcze pod pozorem rany, z której go leczono i wyleczono, jeszcze się na nią i na bole srogie uskarżał, leżał w Złotoryi, wypraszając się ciągle wysłaniu do Węgier. Niezbyt nalegał na to Sędziwój, który pod strażą go trzymając,..."

Biały Książę cz. 4 - strona 15
" na Kraków, gdzie właśnie znowu królowa stara bawiła i króla się pono spodziewano. Tu mógł się jego los rozstrzygnąć, jak on pochlebiał sobie jeszcze, oddaniem mu Gniewkowa, a w istocie wedle postanowienia króla nową za ten dział jałmużną. Kraków był bardzo ożywiony, gdyż..."

Biały Książę cz. 4 - strona 16
" panowanie, rozjątrzył księcia. Na złe jego usposobienie wpłynęło i to, że znalazł Jaśka Kmitę z Wiśnicza starostą tutaj, przypominającego mu starostę sieradzkiego tegoż nazwiska, który się do pokonania go przyłożył. Najrzał też z okna, jak mu się zdawało, Lasotę, który..."

Biały Książę cz. 4 - strona 17
" — Bijcie Węgrów, co ich żałować będziecie! I natychmiast do Madziarów w ich języku krzyknął: — Co wy sobie Lachom dajecie rozkazywać? Albo to wy nie panami tu? Alboście nie królewscy? Żgał tak jednych i drugich na przemiany, a niewiele potrzeba było, aby ich do walki..."

Biały Książę cz. 4 - strona 18
" Węgry już tylko się bronić musieli, takie gromady na nich się rzuciły z zawziętością wielką za zabitego Kmitę. — Bij, zabij! Nie żywić nikogo! — krzyczano po całym mieście i gdziekolwiek winny czy niewinny Węgrzyn się trafił; mordowano. Była to pomsta krwawa za długo..."

Biały Książę cz. 4 - strona 19
" i królowa w podróż się nie wybrała, (książę pod Wawelem przechadzał się, radując jej losowi. Byłby może i wyjeżdżającej szyderstwem jakim drogę zastąpił, lecz zaspał ranek, a królowa niespodziewanie i cicho wymknęła się z miasta. Tą małą pociechą z cudzej szkody..."

Biały Książę cz. 4 - strona 20
" Powiadano, że tam książę dworem się wielkim otoczył i pańsko występować zaczął, odgrażając się, że Ludwikowej śmierci doczeka i córek jego na tron nie dopuści. Czcze to były słowa, z których Buśko nawet się uśmiechał. Zawieruszyło się potem w Wielkiej Polsce, a Biały..."