www.trasa2008-2009.pl

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1
Nowiński Józefat


Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 1
"   Józefat Nowiński   BIAŁA GOŁĄBKA   Poemat dramatyczny w 5 aktach.               Warszawa Nakładem księgarni M. Arcta Nowy-Świat 53.   "

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 2
"   BIAŁA GOŁĄBKA. "

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 3
"   Józefat Nowiński   BIAŁA GOŁĄBKA   Poemat dramatyczny w 5 aktach. Warszawa. Nakładem Redakcyi "Gazety Polskiej" Druk. J. Sikorskiego, Warecka 14. 1899. "

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 4
" W hołdzie szacunku najwyższego Pani Maryi Filipowiczowej na pamiątkę ofiaruje Autor. "

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 5
" OSOBY DZIAŁAJĄCE.   KSIĄŻE MOLENY. BIANCA — jego córka. LUCIA, SILVIA — jej towarzyszki. MARGRABINA MAŁFI — ochmistrzyni jej dworu. LAPI — doradca i przyjaciel księcia. KSIĄŻĘ następca tronu Ferraty. CARLO CARRARO, GUIDO DI MASSA — panowie z Moleny. LODOVICO LESCHI,..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 6
" HERMAN VON HOCHBBRG- — rycerz niemiecki. SOTO — stary sługa Carrarów. KOMENDANCI zamku i miasta. NIEMIEC, FLAMAND, HISZPAN — szlachta cudzoziemska. BAPTISTA, VALENTINO — słudzy zamkowi. FRANÇOIS, BACHIO — słudzy Carrara. PACHOŁKOWIE w winiarni. WIEŚNIAK. SŁUGA Pereta. Rzecz..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 7
" AKT I.   Scena I.   Altana w ogrodzie po lewej stronie sceny.   BIANCA, SILVIA i LUCIA. LUCIA ( wchodząc). Ależ to puszcza prawdziwa. Drożyna zapuszczona, altana zaniedbana! Możnaby pomyśleć, że tu nikt nigdy nie zagląda. Zkąd łaska twoja dla tego..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 8
" LUCIA. Ach, księżniczko moja! Toć dla ciebie właśnie stworzono blask, żar i gwar. Mamże i ja milczeć, jak grób? SILVIA (nie podnosząc głowy od robótki ) Jej wysokość ogromnie lubi ciszę. BIANCA (do Lucii). Szczebiocz, szczebiocz, szczebiotko! Stęskniłam się..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 9
" BIANCA (cicho). Przekonałam się: każde słówko moje, przekręcone najczęściej, powtarza całe miasto, a przecie nie takiego mądrego nie mówię. Ty przynajmniej robisz plotki o sobie tylko samej. (Idąc z powrotem) Brak mi ciebie było. Brak mi było twego humoru. Nie miałam..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 10
" grzeie. Wciąż mi się zdaje, że wszystkimi względem mnie kieruje rozsądek i próżność, i tęskno mi do serca. SILVIA. O! Wszystkie serca biją tylko dla waszej wysokości. LUCIA. Silvia ma słuszność: któżby śmiał ciebie nie kochać? Nie trzeba kręcić główką. Ale —..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 11
" SILVIA. W naszej rodzinie nabożnie przechowuje się wiara, że osoby takiego rodu są istotami wyższemi.   LUCIA. Widzisz? Nawet Silvia mniema, żeś powinna być wyższa ponad. strach małżeństwa. Ach, pani moja śliczna! Niech wasza wysokość nie patrzy tak smutnie. Nikt..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 12
" BIANCA. Wciąż jedno i to samo. Zgóry wiem zawsze, kto jak mi się skłoni, jak spojrzy, jak przemówi. Mniejsi — to niewolnicy, gotowi na skinienie moje leczyć ból zębów krokodyla. Większych — olśniewam, nawet palę. Śmiały miele językiem i pożera wzrokiem, bojaźliwy wzdycha..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 13
" LUCIA. Na twojem miejscu byłabym wyrozumialsza. Ja tam swoich wielbicieli wolę nie wywracać podszewka do wierzchu. BIANCA. Pokazują mi ją, sami. LUCIA. Przedewszystkiem zaś — radzę ci się zakochać. BIANCA. Iście przednia rada! LUCIA. Czegóżeś się przelękła?..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 14
" LUCIA. Cóż znów!... Zresztą to tak z nadmiaru życia: jestem zakochana. BIANCA. I któż jest tym szczęśliwym? LUCIA. Najwspanialszy osobnik rodzaju męskiego na ziemi, zakochany we mnie przytem, jak kot. BIANKA. Czy myszy z miłości łowi, czy może zamiast pod — nad..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 15
" BIANCA. Ostrogami dziedzicznemi pochwali się byle kogut, choć pióra nosi nie na kapeluszu. LUCIA. Zato kochanek mój przewyższa gęstością czupryny niejednego króla. SILVIA (wchodząc i z ukłonem ceremonialnym podając igłę) . Jej miłość, margrabina Malfi, ciotka moja,..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 16
" BIANCA. Sądząc z miny twojej — niebardzo. LUCIA. Niby też to zawsze tylko plotę od rzeczy Myślisz, że nie potrafię się martwić? Nie dalej, niż zeszłej nocy, tak mi się smutno zrobiło: ażem płakała. BIANCA. Śniło ci się tylko zapewne, żeś płakała? LUCIA. Ależ..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 17
" przed snem, marząc (do ucha, półszeptem) o piórach i ostrogach. LUCIA. Żartujesz sobie ze mnie, a przecie naprawdę czasem niby się nic nie myśli, a tak się jakoś ciężko zrobi na duszy... BIANCA. Zadużoś może zjadła na kolacyę? SILVIA. Doktór Sosio odradza zwykle..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 18
" bezemnie tuzin cały nowych skomponowała. No, śpiewaj co chcesz, byle o miłości. BIANCA. O miłości?... Ach, nie, nie! Nie jestem usposobiona. LUCIA. Zwykła wymówka. Nigdy się bez oporu nie poddasz. Gzy tak będzie zawsze, we wszystkiem i ze wszystkimi? BIANCA (wskazując..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 19
" BIANCA. Nie przeszkadzaj że mi! (Chce śpiewać).   LUCIA. Ach, śpiewaj, śpiewaj! Bo, widzisz, po całych dniach czasem marzą mi się twoje piosnki... Milczę już, milczę, jak sama cisza. (Bianka znów chce śpiewać) Ani słóweczka więcej. Słucham już, słu......"

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 20
" Słóweczka — dziwne, Jak miłość? Ktoś mi szepce do ucha. Czy to skrzydła szeleszczą Mych marzeń — trwożnych, Jak miłość? SILVIA (zrywając się) . Wasza wysokość! Słyszałam Braniniego, którym zachwycają się królowie i dwory, ale wobec śpiewu cudnego waszej..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 21
" hrabiną. Neri, pogawędzić. Przyślij mi więc jedwabie, a nie zapomnij powiedzieć hrabinie, że rada ją zobaczę... Za jakie pół godziny przyjdę. (Silvia kłania się ceremonialnie i wychodzi.) BIANCA (po chwili, do pogrążonej w zachwycie Lucii) Słyszysz? Jakieś głosy... i..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 22
" Scena 2.   (Wchodzą: Carraro, Dowmunt, François) CARRARO (u wejścia do altany). Nikogo. Ztąd chyba leciał śpiew. Tu słychać było głosy. (Wchodzą do altany)   FRANÇOIS. Nawet robótki porzuciły, uciekając. Tam chusteczka leży: czy wziąć, na..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 23
" FRANÇOIS (skrada się, żeby zajrzeć do altany, i wraca do Dowinunta). Wasza cześć! A toć pan mój wcale się nie zabiera do odwrotu. Zapewne, przy takich rycerzach kije mi w cudzym nawet ogrodzie nie grożą, ale nim reszta służby nadjedzie, temu osłu Bachiowi konie tam uciekną...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 24
" DOWMUNT. Dwa tygodnie temu. FRANÇOIS. Ileż złota i wody może upłynąć przez tyle czasu. DOWMUNT. Obgubiliście się, czy was okradli? FRANÇOIS. Ani jedno, ani drugie. (Znów zagląda do altany) A jego miłość siedzi — -iak w domu. DOWMUNT. Przegrał więc w kości..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 25
" FRANÇOIS. Jeszcze nie, ale zaledwośmy się z waszą cześcią, rozstali — co to jeszcze wasza cześć Ojca świętego chciała zobaczyć — zapłaciliśmy w Viterbo pięćset dukatów za jakiegoś szlachcica, który więcej stawiał, niż miał — bodajby nań Madona ani razu nie..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 26
" FRANÇOIS. I było. Tak mi żal było tych dukatów, żem nie wytrzymał... a jego miłość jak nie krzyknie: "chcesz, ośle, żeby się szlachcic porządny obwiesił dlatego, że mu kości nie dopisały?" Nie śmiałem nawet powiedzieć, że on taki porządny, jak ja osioł. DOWMUNT. Hm!..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 27
" sakiewka tylko cierpiała, ale jego miłość za byle kogo łba też nadstawić gotów. Już to przyjaźń go za drogo kosztuje, i gdyby nie był pierwszym rycerzem świata... DOWMUNT. Czy nie do mnie czasem pijesz, pachołku? FRANÇOIS. Cóż znów! Czyżbym śmiał? Zapewne, waszej..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 28
" FRANÇOIS. Łgę? Bodajbym zgłupiał, jak Bachio, jeżeli łgę. (Carraro, nie słuchając, odchodzi ku przeciwnej stronie sceny). Zresztą lepiej jest niekiedy rzucać się, niż rzucać. Łatwiej znaleźć dany pocałunek na ustach, niż wydanego dukata w sakiewce. CARRARO..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 29
" CARRARO. Co? Dziki północne będą decydowały o pieśniach słonecznych? Otwieraj usta, kiedy masz powiedzieć: koń, broń lub cnota.   DOWMUNT. No, no! Myślisz, że u nas pieśni nie śpiewają. I ty, szczęśliwcze po tysiącu przygód po wszystkich krajach świata......"

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 30
" CARRARO (z gestem niecierpliwym). Ech! Ci ze strachu, tym robotnik potrzebny do żniwa krwawego. DOWMUNT. Zapewne, niema nad dom rodzinny. CARRARO. Dom rodzinny! dom rodzinny! Tyś szczęśliwy a ja?... Z Hiszpanii do Francyi, z Francyi do Germanii, i z powrotem, i w kółko, a..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 31
" miłość zatrzymał na wszelki wypadek tę resztę złota — bo cóżby rozdawał? — i konie — bo cóżbyśmy siodłali? Przyszłe ziemie teżby się przydały przyjaciołom. To zaś, co jego miłość miała — może wasza cześć wie gdzie? — oddałbym i ja za byle co, skoro dziś..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 32
" CARRARO. Tak rano! Pewno dworskie... FRANÇOIS (przysiadając i składając ręce) . Wasza miłość!... Park książęcy! Wasza cześć. Święty Franciszku, ratuj. Wasza miłość, uciekajmy! Park książęcy!!... CARRARO (surowo) . Milcz, głupcze i wynoś się! Czegoś się..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 33
" Scena 3.   LUCIA (wychodząc z Bianką zza altany) Poszli gotować się do drogi: szczęśliwej podróży! Co to? Żal ci ich może? którego? Pewno tego niedźwiedzia jasnowłosego, co się tak poznał na twoim talencie. A może cię oczarował głos giermka? Ręczę, że rycerz..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 34
" BIANCA (przymuszając się do wesołości) Nos ma między oczyma, a uszy z boków. A zębom czyś się przyjrzała? LUCIA. Żartuj zdrowa. A co za sługa! Dałabym złamany szeląg, żeby mieć takiego sługę, jak pan tego osła. Co za oko! BIANCA. Dwoje. LUCIA. Aż tyle..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 35
" o miłości dziewczęta... Bez Silvii wolno tak powiedzieć, co? BIANCA. Co? LUCIA. Czy należy się bać, widząc, jak płomień zbliża się do prochu?... Ależ ty wcale nie słuchasz. Bianko! Bianko! Czy wierzysz w miłość od pierwszego spojrzenia? Bo mnie łatwiej byłoby uwierzyć w..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 36
" LUCIA . To pomyśl, Bianko, póki czas.   BIANCA. Zaczekaj, zaraz... Myślę, że przy świetle błyskawicy można odczuć urok krajobrazu, któryby cię nie oczarował przez długą, noc. Tak i dusza ludzka. Czasem — tak myślę — rozwiera się na mgnienie, jak czeluście..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 37
" LUCIA. Przedewszystkiem nie do twarzy ona młodej i pięknej księżniczce, powtóre — droga to do największych głupstw. BIANCA Co za wniosek! LUCIA. Wzorowy. Wielebym dała, żeby się tak zjawili byli w porę ogrodnicy. Dopieroż byłby popłoch! BIANCA. Tak myślisz? LUCIA...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 38
" LUCIA. ... i najpiękniejszym. BIANCA (z uśmiechem wymuszonym) Zresztą samo wejście do tego ogrodu dla takiej... błahostki.... LUCIA. Dobrze, dobrze, sofisto! Notujemy więc wszystko, dostrzeżone w otchłani przy świetle błyskawicy: szlachetność, postawa, tęsknota,..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 39
" BIANCA. Nie patrzyłam na kaftan. LUCIA. Ani na kapelusz? Tylko w otchłań. Niechże cię Madona ma w swej pieczy, piękna księżniczko. BIANCA. Amen. LUCIA. Ręczę, że zobaczymy twego bohatera na przyszłym balu że bowiem namyśliwszy się, zapomni tu drogi, nie ulega......"

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 40
" BIANCA (zrywa się i staje ze spuszczonemi oczyma oparta ręką o stół). CARRARO. Przepraszam kornie, jeżelim przestraszył was, panie. Jestem biednym, aczkolwiek znakomitego rodu cudzoziemcem. LUCIA. Jakżeście się tu dostali, biedny, aczkolwiek znakomitego rodu cudzoziemcze?..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 41
" opalił, proszę śpiewaczkę o cztery słowa w pacierzu porannym. LUCIA. O jakie słowa? CARRARO. Boże, bądź mu miłości w.   LUCIA. A czemu w porannym? CARRARO. Gdyby mię śpiewaczka pod noc wspomniała nie zasnąłbym pewno. LUCIA. Skromność wasza przejmuje nas..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 42
" LUCIA. Wybornie. Gdybyśmy miały więcej czasu, poprosiłabym cię, Pityo przedziwna, o powróżenie, czy wyjdę za mąż tego roku. CARRARO. Tak, jeżeli mąż się trafi. LUCIA. Wybornie. A czy wiadomo ci, Pityo czarująca, że spacery tu grożą gościom nieproszonym rozmaitemi..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 43
" CARRARO (kłaniając się) Żegnam (wychodzi). LUCIA. Żegnamy, żegnamy. (do Bianki) Ach, żeby też margrabina lub Silvia były w porę nadeszły, lub choć przysłały owe... BIANCA i LUCIA (podnoszą głowy, wsłuchując się z natężeniem) . CARRARO (śpiewa za..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 44
" Trwożne, a cudne, — Jak miłość. LUCIA (po chwili milczenia) Bianko! ten szaleniec śpiewa nie gorzej od ciebie. BIANCA (jeszcze się wsłuchując w zamarłe, dźwięki). Chodźmy! (Zatrzymując się nagle po paru krokach) Lucio! LUCIA. Czego chcesz, księżniczko?..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 45
" LUCIA. Zaklęłaś mnie w rybę. Ale co cię oni obchodzą? Co za głos! Wiesz, Blanko, co mam do powiedzenia twojej wysokości? Jesteś zakochana! BIANCA. Oszalałaś, moja droga? (odchodzą). (Zasłona).   * * * Scena 5.   Izba zajazdu.   CARRARO i..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 46
" DOWMUNT. Uhm! (Znak głową potwierdzający)   CARRARO. I masz postanowienie młócenia przy sposobności Sarmeńczyków? DOWMUNT. Nie wszystkoż mi jedno kogo? CARRARO. A co zrobisz, jeżeli ja opuszczę Molenę, jak tylko wojna się rozpocznie, i przejdę na stronę..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 47
" CARRARO. Nie pytam, jakby to było, tylko cobyś wtedy zrobił DOWMUNT. Nie przystoi rycerzowi zdrada. CARRARO. Mów-że z takim ptakiem wyuczonym. Więc nie poszedłbyś za mną do Sarmy?   DOWMUNT. Wolałbym tam iść odrazu. CARRARO. Czy ty rozumiesz, człowieku, co to..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 48
" CARRARO. A gdybym ci powiedział, że książe Moleny obraził mnie, skrzywdził, zrabował, że wrogiem mi on najstraszliwszym?   DOWMUNT. Pocóż więc mamy z takim rakarzem się zadawać? CARRARO. Z koniem twoim łatwiejbym się rozmówił, niż z jego panem. To mi dopiero..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 49
" Jesteś niby przejazdem, w drodze do domu. Rozumiesz? DOWMUNT. Uhm! (znak głową) CARRARO. Czy pamiętasz bajeczkę o tym młodym magnacie, który zjechawszy się u bramy zamkowej z synem swego księcia, nieznanym sobie jeszcze... DOWMUNT. Zabił go, broniąc poszczutego żebraka...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 50
" CARRARO. Dwanaście lat miałem, kiedy niesnaski z księciem Moleny zmusiły ojca mego do przeniesienia się do dóbr matki do Hiszpanii. Od tego czasu bawiłem w Molenie zaledwo parę godzin, kiedym przyjechał przed siedmiu laty dla objęcia dziedzictwa. DOWMUNT. I wtedy właśnie?....."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 51
" straszniejszy wróg księcia, zapewnia, że tu wszystkie stany są za mną. DOWMUNT. Więc iść prosto na zamek...   CARRARO. Ale dodaje, że dwa gwoździe lepiej trzymają, niż jeden. Zresztą gdyby ci hrabiowie Di Massa nie byli też w niezgodzie z całą prawie arystokracyą...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 52
" CARRARO (żachnąwszy się) . Oszalałeś! Ubrana była, jak biedna szlachcianka. Jeżeli z nich która była księżniczką, to prędzej ta, co mnie wygnała — śmiała i strojna. Ta moja — to, majestat tylko wdzięku i skromności. Zresztą bywały przykłady, że nawet zabójcy..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 53
" i to nieobeznaną jeszcze ze dworem. Nieśmiała. smutna... cicha... Nie, nie! (Zasłona).   * * *     Scena 6.   Taż sama altana. BIANCA, CARRARO (wchodzi). BIANCA (zrywając się i rzucając ku wyjściu ). Ach! CARRARO (przyklęka i..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 54
" BIANCA (znowu po chwili) . Kto jesteście? CARRARO. Szaleniec, który kocha. BIANCA (po nowej pauzie) . Czego chcecie? CARRARO. Miłości. BIANCA (szybko). Puście mnie. CARRARO (Żartobliwie, chwilami deklamacyjnie, chwilami z uczuciem szczerem) . O pani..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 55
" BIANCA. Wiecież, co wam tu grozi? CARRARO. Na cóżby mi się przydało, choćbym się nawet umiał bać sług czy żołnierzy? Gdyby tu za każdym-krzakiem stała sama smierć z kosą, musiałbym krążyć, jak dotąd, dokoła tej altany, do której mi się wcisnęła cała ziemia i cale..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 56
" cie własnej: dość ruchu niecierpliwości. Myślicie: zbój straszny, a ja miną nadrabiam, patrząc w oblicze wasze, jak pies pokorny. Bo też nie o błahostkę, w rodzaju bitwy lub uczty, chodzi. Ale cóż pocznę? Powtarzałem sobie: obruszy się, nie pozna, — i oto trzecią już noc..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 57
" łem sam — marzyłem o was. Zamykałem oczy — widziałem was. Usypiałem — śniłem o was. Któżby was znał, jeśli ja nie znam? Któż skwapliwiej odda życie wam czy za was? Kto spokojniej i radośniej złoży u stóp waszych nietylko losy, lecz i cześć swoją rycerską? Każcie mi..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 58
" całować tę ziemię, podnóżek twój, marzyć pod niebem tym, baldachimem twoim, oddychać tem powietrzem: może kiedy zamieszka w mej piersi cząstka twego tchnienia. Pozwól się modlić do ciebie, śpiewać o tobie, tęsknić, płakać, i wołać, i umrzeć. Pozwól kochać! (Dolatuje..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 59
" BIANCA. Nie, nie. Nie bywam sama... (śpiew bliżej ) Jeżeli mnie choć trochę... (składając ręce) jeśliście życzliwi... CARRARO. A więc po wschodzie księżyca! BIANCA. Dziś niepodobna! CARRARO. A więc jutro po wschodzie księżyca! (Znów szybko przyklęka,..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 60
" Scena 7. LUCIA (wbiegając) Cóż za wczesna z ciebie ptaszyna. Ale czegoś ty taka blada, księżniczko moja? BIANCA. Nic, nic... (Po długiej chwili złapawszy dech). Czyś zauważyła dziwny wyraz oczu... (urywa) LUCIA. Czyich? Czy nie tego biednego cudzoziemca?..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 61
" czej? O święta Lucio! A nie mów-że o tem tak głośno! BIANCA. Czemu? LUCIA. Nie wypada dziewicy śnić o mężczyznach: zalotnikowi twemu książęcemu mogłoby się to nie podobać? Żeby mu tak szepnąć dziś o tem przy zabawie? Straciłby humor na cały wieczór. BIANCA...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 62
" LUCIA. Przedewszystkiem radziłam ci kochać się. nie zaś kochać. BIANCA. Czyżbym więc zadobrze wykonała twoją wolę? LUCIA. Żeby ten waryat wiedział, że księżniczka Moleny żartem chociażby tak o nim mówi!... Bóg wie, coby mu się ubrdało i czegoby się zachciało. A..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 63
" LUCIA. Wart-że on twego kochania? BIANCA. A któż wart?   LUCIA. Nikt, nikt. BIANKA. Więc kochać nie należy wcale? LUCIA. Zależy od tego, jak. Półżartem — czemużby nie? BIANCA. Może i i masz słuszność. (Po chwili). Ale nie dla mnie.   LUCIA...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 64
" BIANCA. Pospolity? Nie wiem, jak się nazywa, ale czuję, że to wielki rycerz wielkiego serca. LUCIA. Według ciebie dość mieć łgarza za pachołka... BIANCA. Jak dumnie stąpał wczoraj koń jego. I ta gawiedź na twarz nie pada. Głupi tłum, co się tłoczy dokoła każdej karocy..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 65
" który, nie mogąc się mieczem państw dobić, chce przez ciebie... Księżniczka mu się marzy. BIANCA (żywo) . On nie wie nawet!... LUCIA. Nie wie? A zkąd ty wiesz, że on nie wie? Więc naprawdę?... Mówiłaś z nim?! (Bianca milczy) . A więc!... a więc! (Wybucha..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 66
" AKT II. Scena I. Jasna noc. Przy altanie CARRARO (siedzi z głową opartą na ręku). BIANCA (wchodzi). CARRARO (zrywając się). Wasza wysokość, raczcie!... BIANCA (cofając się). Ach! (Po chwili) . Za księżniczkę bierzecie mnie, panie? Pomyłka to okrutna...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 67
" CARRARO (zmieszany). Jakto? Wy nie jesteście?... BIANCA ( z goryczą). Wszystkież dziewczęta winny być córami władców? CARRARO (jakby do siebie). Czarne oczy przy jasnych włosach... BIANCA . Tem was w błąd ludzie wprowadzili? Prawda, mam takie same oczy, jak..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 68
" CARRARO (radośnie). Wy? Wy?!... Mówiono mi, że to księżniczka właśnie ma głos cudny. BIANCA. Wszyscy mówią że... jej wysokość śpiewa daleko piękniej... odemnie. CARRARO. Głupcy! Pochlebcy nędzni! Alboż to możliwe? O pani moja!... BIANCA. Jestem tylko biedną,..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 69
" BIANCA (jakby jej tchu brakło). Tak się cieszycie... żem nie tem, za coście mnie mieli. Byłażbym mniej godna miłości, gdyby posagiem moim był tron Moleny? CARRARO ( zrywa się i zbliża ku niej) . Zostałabyś cudem pudów, zostałabyś sobą, i kochałbym cię zarówno w..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 70
" nie księżniczka! A ja, głupiec, cały dzień dzisiejszy dręczyłem się... (Chwyta jej rękę) . Słuchaj! Uchodź ze mną! BIANCA (wyrywa rękę) . Ja? z wami?! CARRARO. Nie chcesz? nie chcesz? (Po chwili). Myślisz: "czemuby się on nie miał rodzicom o mnie..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 71
" BIANCA. Nie, nie!   CARRARO. Mamże wciąż drżeć, że mi cię kto zabierze, że nas wyśledzą, że... coś się stanie. I czemu?... BIANCA. Nie mówcie o tem. Niepodobna. Wnetby do strzegli. CARRARO. Moich koni nawet konie księcia nie dogonią. BIANCA. Nie, nie mogę,..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 72
" CARRARO. Kochasz? kochasz? BIANCA (z wysiłkiem, przez łzy) . Przyszłam wam to powiedzieć, ale... nie śmiem. CARRARO (rzucając się ku niej) . Więc kochasz? (Bianca się usuwa) Drżysz cała? Boisz się? BIANCA (cicho). Tak. CARRARO. I czego? czego? We..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 73
" wnie. Co ja tu robię... sama w nocy? A mogłamże nie przyjść? Niby lunatyczka... Gardzicie mną pewno? CARRARO. Jak więzień zgnębiony mrokiem stęchłym swego lochu gardzi aniołem, co otwiera przed nim wolne pola i lasy, góry i morza. BIANCA. Mówicie tak do mnie, chociażem nie..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 74
" CARRARO. Tak, sen, sen, stokroć prawdziwszy od rzeczywistości. Jak mi w nim zmalało, jak mgłą zaszło wszystko wczorajsze. Jestem jak wyrobnik, co kopiąc glinę skarb znalazł. BIANCA. I dla mnie też wszystko się zmienia. Kocham i już dumna i szczęśliwa jestem, że kocham...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 75
" BIANCA (z przestrachem). Nie trzeba bluźnić! nie! Tak słodko mi słuchać i patrzeć... Serce takie pełne szczęścia, jak czara z waszej piosnki. Co mi tak dech zapiera: rozkosz, czy strach? I wy drżycie. Czy też boicie się? Jesteśmy pewno występni. CARRARO. Jak występnym..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 76
" BIANCA (po chwili). I jużeś zamilkł. Jakiś ty sam dziwny, jaki piękny. Kto natchnął słowa twoje mocą czarodziejską? Jak puchy kwietne grubym kobiercem ziemię one usłały... Niby wonią róż powietrze niemi nasiąkło. To ich dźwięki płoną migotliwie nad nami, to one..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 77
" Scena 2.   BIANCA, margrabina MALFI, SILVIA i LUCIA. (Ranek). MALFI. Jakże się dziś spało ptaszynie mojej królewskiej? BIANCA. Dziękuję wam, margrabino, ale oto siostrzyczka moja Lucia ma oczy w podkówkach. SILVIA. Może znowu sprawa kolacyi, chociaż wczoraj..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 78
" LUCIA. Lepsza świeża ryba na kolacyę, niż dowcip odgrzewany na śniadanie. SILVIA. Przy śniadaniu nie dopisuje ci apetyt? LUCIA. Do śniętych ryb czy dowcipów — nigdy. MALFI (zżyma się — potem ze słodyczą, wesołą do Bianki) . A jakże tam serduszko waszej..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 79
" BIANCA (rzucając robótkę, radośnie). Naprawdę? Ach, jak to dobrze, jak to dobrze! LUCIA (ze zdziwieniem). Tak się cieszysz? z balu? BIANCA. Cieszę się, cieszę jak szalona. MALFI. I ma wasza wysokość czego. Owo serduszko drżące czuje coś może? Królewnę czeka..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 80
" SILVIA i LUCIA (jednocześnie). Słucham, ciotko. Słucham, margrabino. (wychodzą). MALFI. Chciałam powiedzieć waszej wysokości słów parę, tu też, chcąc usunąć Lucie, musiałam też oddalić to takie przywiązane do waszej wysokości, takie oddane dziecko... BIANCA...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 81
" MALFI. Znam słabość waszej wysokości dla tej panny, którą zresztą sama lubię bardzo, i gdyby obowiązek wierności nie nakazywał mi być bezstronną i szczerą... Mogęż nie widzieć pustoty i złośliwości, która (z naciskiem) nic i nikogo nie uszanuje? Nie wyobraża sobie..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 82
" MALFI. Zapewne, są oczywiście tacy, co cześć dla władców swoich uważają za przesąd, w naszej jednak rodzinie zacofanej żyją stare a święte tradycye. Taka szlachta wczorajsza... BIANCA. Przecież ród Comarlich... MALFI (przerywając) . Możnaż go porównywać z rodem..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 83
" BIANCA Przy ojcu i przy obcych ona się wystrzega.   MAŁFI. My w naszej rodzinie pełni jesteśmy przesądów i wola panów naszych, obecnych czy nieobecnych, jest nam zarówno święta. Ale nie o tem właściwie chciałam mówić. Jego wysokość rozumie, że wysokie zalety i..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 84
" MALFI. Tak jest, mówię z rozkazu jego wysokości księcia pana, który w małżeństwie tem widzi zarówno szczęście swego dziecięcia, jak i tryumf Moleny. Nie wątpi on, iż pełne miłości serce córki będzie też pamiętało o tem, że przyjaźń Ferraty, szczególnie w..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 85
" BIANCA. Ależ proszę was, margrabino! Czytaj że, Lucio. (Margrabina wychodzi).   LUCIA. Co ci to, Bianko? Co ci ta... margrabina powiedziała? BIANCA (siląc się na spokój i wesołość). Nic, nic! Czy nie wyobrażasz już sobie, że tobie tylko wolno się smucić?..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 86
" LUCIA. Przecieżem to właśnie mówiła. BIANCA. Zaczekaj. - Ale tak się ucieszył szalenie, kiedy mu powiedziałam, żem towarzyszką tylko księżniczki.. Słyszał, jak wyglądam, ale mamy przecie takież same oczy i włosy. LUCIA. Powiedz: podobnej barwy. Żebym to ja miała takie..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 87
" BIANCA. Zaczynasz sobie dworować ze mnie? Dobrze, dobrze, moja mała, moja miła! Bylebyś mi się wypogodziła, byleby mi wróciła dawna moja Lucia. LUCIA (nagle). Ale powiedz, o nieśmiałe, skromne i niewinne stworzenie, jak ci się udaje zmylić czujność margrabiny, która się..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 88
" BIANCA (szeptem) W nocy. LUCIA (zrywa się, załamując ręce). Ty? ty?! BIANCA (zrywa się tez i obejmuje ją) . Myślisz może co złego? On wygląda tylko na iakiego szaleńca, a klęcząc całuje rąbek mej sukienki i modli się, jak do obrazu cudownego. Zaledwo raz......"

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 89
" LUCIA. A niechby sobie był stokroć śmielszy! Niechby całował, gdzie chce!... BIANCA. Co ty pleciesz, Lucio! Gotowam się rozgniewać, doprawdy. LUCIA (siadając) . Sprobuj, jeśli potrafisz, a ja ci powtarzam: gdyby nawet nie wiem co... niewielkie było by nieszczęście...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 90
" lubionych Ale ty tak zaraz bierzesz wszystko do serca. BIANCA (z westchnieniem). To prawda. LUCIA. Każdej innej księżniczce, zakochanej w takim biednym cudzoziemcu, aniby do głowy nie przyszło wahać się wobec partyi, jaka ci się nastręcza, BIANCA. Ja się też nie waham...."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 91
" LUCIA. Oo?! Przecie rozumiesz, że księżniczce — zostać żoną byle wygnańca niewolno. BIANCA (ze skupieniem) . Ale umrzeć wolno. LUCIA (zrywa się znów i wpatruje w nią. Siląc się zapanować nad wzruszeniem). Otóż to! otóż to! Z tobą... niewiadomo... niewiadomo,..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 92
" BIANCA. Nie wiem. LUCIA. Jakto? Nie zapytałaś go? BIANCA. Zapomniałam. Mówiliśmy o czem innem. LUCIA. Zapewne! A więc — piękny nieznaiomy, Otóż jeżeli was kto wyśledzi (Bianca blednie) , co się stać musi nie dziś to jutro, — dla ciebie się skończy wielkiemi..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 93
" BIANCA (drgnąwszy). Lucio! LUCIA. Przebacz, przebacz! Mimowoli... Nigdy już, nie nigdy tak nie powiem. Ale jak możesz mówić, że ja..   BIANCA . Masz słuszność, że mu ojciec nie da mnie, że grozi mu wielkie niebezpieczeństwo, a więc... Nie chciałam słuchać..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 94
" stwo. Tegom się bała. Ale to niemożliwe. Nie pozwolę, nie! Wiem co zrobię. Dam mu znać, że książe wie o wszystkiem, że ciebie strzegą, a jego śledzą... Niech sam ucieka!... BIANCA (z uśmiechem dumy). On ucieknie? Nie znasz go. LUCIA. Za to ty znasz... jego imię.  ..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 95
" LUCIA. Alu powiem Lipiemu. BIANCA. Nie powiesz nikomu. LUCIA (rzucając się jej na szyję). Bianko jedyna, nie uciekaj bezemnie. Za kilka dni przywiozą moje klejnoty. BIANCA. Dobrze, dobrze, dzieciaku! Zaczekam na twoje skarby. LUCIA. I zamiast Lodovica Lesc i dasz mi chyba..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 96
" LUCIA (płacze). BIANCA. Cicho, cicho, dzieciaku! (Po chwili z wysiłkiem) . Lucio! Słuchaj. Ja ci coś powiem. LUCIA (nagle uciszając się, spogląda na nią ze zdziwieniem) . Co? BIANCA. Takbym go chciała zobaczyć... we dnie... zbliska... Takam niespokojna......"

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 97
" odejść? i może stanąć o kilkadziesiąt kroków na tej jedynej ścieżce do zamku, żeby dać znak głosem, jeżeli... Milczysz? A głowę spuszczasz! A wstydzisz się... Tyś mu kazała przyjść. BIANCA. Przysięgam, nie! Tylko czuję. Zresztą, choćby go tu nie było, choćby był..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 98
" Kto wybranka, co mlekiem swem syna Bohatera karmiła? Ktoś ty? Czy ci Duma władców lśni w oku. czyli też bogów siła? (Nasłuchuje, potem mówi cichym, skupionym głosem) Królec rodzą, rycerze ii prości. Ród twój nad wszystkie ziemi. Cały on — cud odwagi, piękności I rozumu,..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 99
" Czy zechcesz wiecznie mnie kochać, panie? Kochaj mnie, bohaterze! Ród mój tez obok największych stanie, Jestem piękna, bogata, Kocham i wierzę, I dla ciebie gotowam zrzec się wszelkich dóbr świata. (Nasłuchuje i po oliwili znów śpiewa) . Jak mam zwać cię w modlitwie i pieśni?..."

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 100
" Scena 3. BIANCA i CARRARO. CARRARO (staje u wejścia do altany, wyciągając ku niej ramiona, i po chwili pada jej do nóg). BIANCA (stoi, zasłoniwszy rękami oczy).   CARRARO (zrywa się, obejmuje ją i tuli do siebie).   BIANCA (drży i płacze..."