www.trasa2008-2009.pl

Biała gołąbka : poemat dramatyczny w 5 aktach cz. 1 - strona 68
CARRARO (radośnie).
Wy? Wy?!... Mówiono mi, że to księżniczka właśnie ma głos cudny.

BIANCA.
Wszyscy mówią że... jej wysokość śpiewa daleko piękniej... odemnie.

CARRARO.
Głupcy! Pochlebcy nędzni! Alboż to możliwe? O pani moja!...

BIANCA.
Jestem tylko biedną, choć... dobrego rodu dziewczyną.

CARRARO
(przyklękając i składając ręce. jak do modlitwy).
Czyżby gronostaje dodały uroku bogini? Dla cór cezara byłoby zaszczytem brzeg twej szaty ucałować.
(Chce pochwycić rąbek sukni, Bianca się cofa).